27.5 C
Chicago
środa, 22 maja, 2024

Niemal co dziesiąte dziecko przyznaje, że zostało okradzione w grze komputerowej

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Niemal co dziesiąte dziecko przyznaje, że zostało okradzione w grze komputerowej. Cyfrowe przestępstwa są dla nich równie dotkliwe, co oszustwa w realu – pisze w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

„DGP” wyjaśnia, że do najpopularniejszych gier komputerowych można dołączyć za darmo.

 

„Aby jednak się wyróżnić czy zwiększyć szanse swojej postaci, trzeba użyć wirtualnych przedmiotów. Gracze zyskują je, wykonując zadania, pokonując przeciwników, kupując albo wymieniając się z innymi użytkownikami. Najrzadsze i najbardziej pożądane nabierają wartości – nie tylko wirtualnej. I wystawiają swoich posiadaczy na cel przestępców” – czytamy.

 

„Jak wynika z badania przeprowadzonego przez ING Bank Śląski w ramach kampanii dotyczącej cyberbezpieczeństwa najmłodszych, już 7 proc. dzieci w wieku 7-17 lat padło ofiarą kradzieży wirtualnego dobra. Najczęściej przyznają się do tego 13– i 14-latki” – podkreśla dziennik.

 

Michał Lewandowski z agencji San Markos, który zajmował się rynkiem platform umożliwiających wymianę wirtualnych dóbr, powiedział gazecie, że przy kradzieży przedmiotów w grach wykorzystywane są najczęściej takie same narzędzia jak przy klasycznych cyberoszustwach.

 

„Dziecko może dostać wiadomość, że jest problem z jego kontem albo że musi je zweryfikować, bo inaczej zostanie ono wyłączone za złamanie regulaminu. Przestraszone podaje oszustom dane logowania i w tym momencie może się pożegnać ze swoim pieczołowicie zbieranym ekwipunkiem” – wyjaśnia.

 

Dziennik tłumaczy, że przestępca loguje się jako młody gracz, szybko transferuje przedmioty do własnej postaci, a potem sprzedaje je innym lub wystawia na specjalnej giełdzie. „Problem jest poważny – co piąte ze zbadanych dzieci spotkało się z sytuacją, w której ktoś namawiał je do kliknięcia w podejrzany link” – czytamy.

 

Lewandowski podkreślił, że aby ochronić dzieci przed tego rodzaju oszustwem, nigdy nie powinno się podpinać dziecku do konta swojej karty kredytowej. „Jeśli ma mieć dostęp do płatności internetowych, warto postawić na kartę przedpłaconą” – dodał.

 

Jak zaznaczył, nic nie zastąpi jednak uwagi rodziców. „Przede wszystkim trzeba zainteresować się tym, co dziecko robi w grze, uczestniczyć w jego świecie. Dziecko naprawdę nie musi uczyć się na swoich błędach. Jeśli otrzyma phishingowego e-maila i omówi go wspólnie z opiekunem, będzie to dla niego ogromną wartością” – powiedział ekspert.(PAP)

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520