"> Nie ma na razie porozumienia w Unii co do neutralności klimatycznej w 2050 roku - wiadomosci.com

Nie ma na razie porozumienia w Unii co do neutralności klimatycznej w 2050 roku

Nie ma na razie porozumienia w Unii co do neutralności klimatycznej w 2050 roku

Nie ma na razie porozumienia w Unii co do neutralności klimatycznej w 2050 roku – poinformował minister do spraw europejskich Konrad Szymański. Ta sprawa była dziś jednym z tematów unijnej narady ministerialnej w Brukseli. Oczekuje się, że zgoda na neutralność klimatyczną zapadnie na rozpoczynającym się pojutrze dwudniowym szczycie z udziałem unijnych przywódców.

Minister Szymański podkreślił, że Warszawa domaga się, by we wnioskach ze szczytu wpisano szczegółowe gwarancje, iż polityka klimatyczna nie będzie szkodliwa dla polskiej gospodarki opartej obecnie w większości na węglu. „Bez takich twardych przesłanek tego porozumienia nie będzie. Polska z dużą determinacją poszukuje porozumienia, ale na razie go nie mamy, przynajmniej nie w tym wymiarze, w jakim byśmy chcieli. Problemem z całą pewnością będą te państwa, które wolałyby, żeby zobowiązanie do neutralności klimatycznej miało charakter bardzo skrótowy, bardzo płytki, w zasadzie bez całego kontekstu, na którym nam zależy” – powiedział minister Szymański.

Poinformował też, że Po

 

*

 

lska zgłosiła poprawki do projektu wniosków ze szczytu. Dotyczą one głównie rekompensat kosztów transformacji energetycznej oraz jednomyślności przy podejmowaniu kluczowych decyzji w przyszłości dotyczących realizacji strategii neutralności klimatycznej.

W czerwcu Polska, Czechy, Węgry i Estonia zablokowały przyjęcie wniosków na unijnym szczycie na temat neutralności klimatycznej ze względów na zbyt ogólnikowe zapisy. Teraz mają one być rozbudowane. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka widziała ich projekt. Jest między innymi zapowiedź utworzenia mechanizmu sprawiedliwej transformacji w wysokości 100 miliardów euro. Jednak na razie tylko nieco ponad 5 miliardów euro to żywa gotówka, przeznaczona w budżecie. Reszta to gwarancje prywatne i tak zwana dźwignia finansowa. Ponadto są też deklaracje Europejskiego Banku Inwestycyjnego dotyczące wsparcia inwestycji w wysokości biliona euro w formie niskooprocentowanych pożyczek. Są również gwarancje, o które w ostatnich latach zabiegała Polska, że każdy kraj ma prawo do decydowania o doborze własnej struktury produkcji i konsumpcji energii.

 

*

 

Wiceminister klimatu Adam Guibourgé-Czetwertyński mówi, że Polska na konferencji klimatycznej COP25 w Madrycie przedstawia stanowisko związane ze sprawiedliwą transformacją. Chodzi o przechodzenie z paliw kopalnych na ekologiczne źródła energii i zrównoważony rozwój z uwzględnieniem specyfiki poszczególnych krajów i potrzeb obywateli.

Od początku tego tygodnia, czyli w drugiej części szczytu klimatycznego, w negocjacje włączyli się ministrowie środowiska z całego świata. Wiceszef resortu klimatu Adam Guibourgé-Czetwertyński podkreśla, że dla Polski na tym COP niezwykle istotna jest sprawiedliwa transformacja. Przypomina, że dyskusję na ten temat “na poziomie globalnym” zainicjowano na ubiegłorocznym szczycie w Katowicach. Przyjęto wtedy deklarację o sprawiedliwej transformacji, do której do tej pory przystąpiło 56 państw. “Musi uwzględniać interesy wszystkich grup społecznych, wszystkich obywateli – tak, żeby się upewnić, że rzeczywiście każdy będzie miał lepsze życie i że będziemy też w stanie jako państwo zaoferować lepsze warunki życia dla naszych obywateli” – wyjaśnia wiceminister, przedstawiając głównie założenie tej transformacji.

Od wczoraj przedstawiciele delegacji rządowych państw przedstawiają swoje oświadczenia. Jak mówi wiceminister, te wypowiedzi są okazją dla krajów do podkreślenia ważnych dla nich elementów w tych negocjacjach. Zapowiedział, że osobiście nie pojawi się, by wygłosić stanowisko polskie ze względu na obowiązki w Brukseli. Oświadczenie wygłosi osoba wyznaczona z polskiej delegacji rządowej.

Państwa są zobowiązane do transformacji energetycznej w związku między innymi z porozumieniem paryskim i przynależnością do Unii Europejskiej. Jej efektem ma być zmniejszenie poziomu emisji gazów cieplarnianych i spowolnienie zmian klimatycznych.

Sprawiedliwa transformacja uwzględnia poszanowanie potrzeb obywateli i gospodarek rejonów górniczych – tak, aby w jak najmniejszym stopniu – również finansowo – odbiło się na nich przejście na ekologiczne źródła energii i zrównoważony rozwój.

Na haśle sprawiedliwej transformacji opierała się polska prezydencja, która trwała rok od szczytu COP24 w Katowicach. Jej znaczenie podkreślał premier Mateusz Morawiecki, który w ubiegły poniedziałek uczestniczył w ceremonii otwarcia COP25 w Madrycie.

Tegorocznemu szczytowi przewodzi delegacja chilijska. Wydarzenie potrwa do piątku.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Agnieszka Jasik/Madryt/em/dw

IAR/Beata Płomecka/Bruksela/em/dw



COMMENTS

WORDPRESS: 0