HomeLubelskie

Marsz Równości w Lublinie. Tomasz Pitucha chce jego zakazania

Marsz Równości w Lublinie. Tomasz Pitucha chce jego zakazania

Przeciwnicy Marszu Równości mają już 6 tysięcy podpisów pod apelem o jego zakazanie. Od poniedziałku znów zaczynają zbierać podpisy. 

– Od najbliższego poniedziałku do 8 września pod budynkiem Poczty Polskiej przy Krakowskim Przedmieściu każdy, kto chce będzie mógł złożyć swój podpis pod apelem do prezydenta Lublina o zakazanie marszu – mówi miejski radny PiS, Tomasz Pitucha. Takich podpisów ma już 6 tysięcy a w całej sprawie chodzi o zapowiedziany na 28 września Marsz Równości.

W czwartek tę datę potwierdzili organizatorzy wydarzenia i złożyli w ratuszu odpowiedni wniosek. – Już teraz mówią wprost to o co parę miesięcy temu oskarżali mnie w sądzie, że marsz ma promować homoseksualizm, ma promować homoseksualny styl życia. Jest to bezpośrednie zagrożenie dla naszego społeczeństwa, dla naszych rodzin – uważa radny. Bartosz Staszewski, stojący za marszem faktycznie mówił o promowaniu, ale w prześmiewczy, ironiczny sposób. – Na poważnie biorę problem i nie daje wiary prześmiewczym słowom – komentuje radny.

Pitucha chce, żeby prezydent Lublina zakazał marszu. – My chcemy zrobić wszystko żeby konsekwentnie bronić rodziny. Nie robimy tego przeciwko komukolwiek, tylko w obronie wartości, rodziny i ładu społecznego – dodał radny tłumacząc, że „my” to różnego rodzaju prorodzinne i katolickie organizacje. Przypomnijmy, że rok temu marsz odbył się w październiku. Wydarzenie próbowali zablokować narodowcy. Zaatakowali uczestników marszu i policję, która użyła gazu i armatki wodnej.

Wcześniej prezydent Lublina zakazał zarówno marszu jak i kontrmanifestacji jednak sąd uchylił te decyzje. W lipcu Pitucha przegrał proces sądowy ze Staszewskim o pomówienie (w kontekście marszu). Według wyroku ma wpłacić na marsz 5 tys. zł. Radny ma zamiar złożyć apelację i mówi: – Czekam na uzasadnienie wyroku. Traktuję ten zapis w wyroku jako bardzo mocno ingerujący w moje wartości, moje sumienie. Nie jestem w stanie wpłacać pieniędzy na coś, to całkowicie przeczy mojemu systemowi wartości wynikającemu z wiary chrześcijańskiej – dodaje radny.

aip

COMMENTS