Podejrzany o kradzież z użyciem broni do której doszło w ubiegłym tygodniu w pociągu Metry w Chicago, został zidentyfikowany przez własną matkę. Kobieta miała go zaciągnąć na posterunek policji, aby się poddał.
Zion Brown, 18-letni student drugiego roku na Uniwersytecie Loyola w Chicago, został oskarżony o napad z bronią w ręku. W ubiegły wtorek ukradł konduktorowi pociągu Metra około 100 dolarów w gotówce, po czym uciekł z miejsca zdarzenia.
Policja udostępniła zdjęcia z monitoringu, na którym podejrzany spogląda w stronę kamery. To pozwoliło jego matce na identyfikację. Miała przyprowadzić go na posterunek policji w Calumet City, aby się oddał w ręce policji.
Zatrzymanie nastąpiło w ubiegłym tygodniu, ale jego szczegóły zostały podane dopiero teraz. Stało się to podczas przesłuchania w sprawie kaucji. Adwokat Browna twierdził, że jego klient był głodny i szukał czegoś do jedzenia. Sędzia nie dała się przekonać – jak stwierdziła – sama będąc głodną studentką nigdy nie wpadła by na pomysł napadu z bronią w ręku.