Małopolska: Ostrze noża, którym 56-latek ugodził byłą żonę miało 12,5 cm

Małopolska: Ostrze noża, którym 56-latek ugodził byłą żonę miało 12,5 cm

Prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny, który w poniedziałek wieczorem zaatakował nożem swoją byłą żonę. Jeszcze dzisiaj w gorlickim sądzie ma zapaść decyzja w tej sprawie.

To był cios zadany prosto w klatkę piersiową. Wcale niemałym, bo kuchennym nożem, którego ostrze miało 12,5 cm długości. Do sytuacji doszło w miniony poniedziałek wczesnym wieczorem podczas kłótni i szamotaniny, które wywiązały się w jednym z domów na terenie Hańczowej. Co ciekawe nigdy wcześniej policja nie podejmowała tam interwencji, choć jak na podstawie zeznań poszkodowanej twierdzi prokurator, mężczyzna znęcał się nad swoją byłą żoną już od pewnego czasu. Sprawa jednak nigdy nie ujrzała dziennego światła. Zanim 56-latek pokiereszował swoją byłą partnerkę życiową, skomplikowało się też ich osobiste życie.

 

Choć kiedyś pewnie się kochali, przecież byli małżeństwem, mają dzieci, od ponad 20 lat formalnie nie są w związku. Mają za sobą bowiem sprawę rozwodową. Mimo takiej sytuacji, byli małżonkowie z Hańczowej nadal mieszkali razem pod jednym dachem. Dlaczego tak zdecydowali, nie wiadomo. Być może znaczenie miały sprawy własnościowe budynku, który zajmowali. Ale tego można się jedynie domyślać. – W tej „rodzinnej” awanturze poszkodowana została 52-letnia kobieta – mówi Tadeusz Cebo, prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. – Wiadomo już, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – dodaje prokurator.

 

Gdy tylko lekarz udzielił zgody na przesłuchanie mieszkanki Hańczowej, prokurator zgromadził zeznania kobiety. Składała je również córka obojga, która w chwili, gdy ojciec zaatakował matkę nożem, była w domu, ale nie była bezpośrednim świadkiem tego zdarzenia. – Z przesłuchania wynika, że mężczyzna od pewnego czasu znęcał się nad 52-latką nie tylko psychicznie, ale również fizycznie – dodaje Tadeusz Cebo.

 

Już w środę prokurator postawił mężczyźnie dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy znęcania się nad byłą żoną, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Drugi – usiłowania zabójstwa. W tym przypadku mieszkaniec Hańczowej może spędzić w wiezieniu od 8 do 25 lat. Co kierowało mężczyzną, gdy chwycił za nóż – trudno wyrokować. Prokurator nie chce wypowiadać się na temat kondycji psychicznej podejrzanego i nie zdradza, czy mężczyzna leczył się psychiatrycznie.

 

Agnieszka Chmura aip

 



COMMENTS

WORDPRESS: 0