12 C
Chicago
czwartek, 18 kwietnia, 2024

Kraków: Prezydent Majchrowski podwyżkę cen za bilety ujawnia dopiero po wyborach

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Bilet za 4 zł? Mieszkańcy są oburzeni planem urzędników.

Prezydent Jacek Majchrowski 4 listopada został wybrany na piątą kadencję, a już trzy dni później jego urzędnicy rozmawiali z radnymi o podwyżkach cen biletów na tramwaje i autobusy. Mieszkańcy są tym oburzeni. Krakowianie liczyli na to, że w związku z zapowiedziami walki ze smogiem komunikacja miejska będzie coraz mocniej konkurować ceną podróży z przejazdami samochodem. Urzędnicy proponują jednak podwyższenie opłaty za bilet jednoprzejazdowy z 3,8 do 4 zł i chcą zlikwidować miesięczne bilety na jedną i dwie linie. Do korzystania z tramwajów i autobusów ma zachęcić natomiast zmniejszenie opłaty z 72 do 65 zł za bilet miesięczny na wszystkie linie dla posiadaczy Karty Krakowskiej (dla osób płacących podatki w stolicy Małopolski). Wielu mieszkańców podkreśla jednak, że obecnie kupuje bilety miesięczne na codzienne dojazdy do pracy jedną albo dwoma liniami – na Kartę Krakowską odpowiednio za 37 albo 52 zł.

 

A po zmianach byliby zmuszeni kupować bilet sieciowy za 65 zł, co i tak oznacza większe wydatki. Likwidację biletów na jedną i dwie linie jeszcze bardziej odczułyby osoby, które dojeżdżają autobusem spoza granic Krakowa w ramach biletu aglomeracyjnego. Zostałby im bilet sieciowy za 123 zł z Kartą Krakowską oraz 140 zł bez niej. Wielu z nich zwraca więc uwagę, że w takiej sytuacji lepiej skorzystać z auta. A przecież prezydent, urzędnicy i radni powtarzają, że chcą ograniczyć liczbę samochodów wjeżdżających do Krakowa. – Powszechnie wiadomo, i nie było to także tajemnicą w ciągu dwóch ostatnich miesięcy, że przy 57-procentowych podwyżkach cen energii i rosnących kosztach pracy, nie uda się utrzymać dotychczasowych cenników komunikacji miejskiej – przekonuje Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Jacka Majchrowskiego. Ostateczne decyzje będą należeć do radnych, a ci chcą uzyskać od urzędników dokładne analizy, które wykażą, jak proponowane zmiany wpłyną na liczbę przewozów komunikacją zbiorową. Nie można jednak wykluczyć, że nowa rada miasta zgodzi się, by od nowego roku podwyższono opłaty za przejazdy tramwajami i autobusami.

 

Krakowianie z oburzeniem przyjęli informacje o możliwej podwyżce opłat za bilety w komunikacji miejskiej. Zwracają uwagę, że prezydent Jacek Majchrowski o tym nie wspominał w kampanii wyborczej. Teraz jednak nie zaprzecza, że od przyszłego roku nie wzrosną ceny przejazdów tramwajami i autobusami. – Zamiast zachęcać do jazdy komunikacją miejską, to urzędnicy zachęcają, żeby jeździć, ale samochodem. Brawo, to się nazywa walka ze smogiem – komentuje pan Paweł. W internecie pojawiło się dużo więcej tego typu ocen dla pomysłów urzędników. A prezydent nie gwarantuje, że taryfa biletowa pozostanie bez zmian.

 

– Powszechnie wiadomo, i nie było to także tajemnicą w ciągu dwóch ostatnich miesięcy, że przy 57-procentowych podwyżkach cen energii i rosnących kosztach pracy nie uda się utrzymać dotychczasowych cenników komunikacji miejskiej – przyznaje Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Jacka Majchrowskiego. Zaznacza, że założenie jest takie, by zmiany jak najmniej dotknęły stałych pasażerów komunikacji miejskiej i zachęciły tych, którzy na co dzień nie korzystają z miejskich tramwajów i autobusów do zakupu biletu sieciowego i wyrobienia Karty Krakowskiej. Przypomnijmy, że w ubiegłą środę, podczas ostatniej sesji mijającej kadencji, urzędnicy prowadzili rozmowy z radnymi miejskimi w sprawie zmian opłat za przejazdy komunikacją miejską. Ostatecznie radni nie głosowali w tej sprawie, ale przyznają, że temat może wrócić pod koniec roku już podczas obrad rady miasta w nowym składzie. W przypadku biletów miesięcznych wstępna propozycja jest taka, by zlikwidować bilety na jedną i dwie linie.

 

Na Kartę Krakowską (dla osób płacących podatki w naszym mieście) bilet na jedną linię kosztuje obecnie 37 zł, a na dwie linie – 52 zł. W zamian dla posiadaczy Karty Krakowskiej tańszy miałby być bilet na wszystkie linie – obecnie kosztuje 72 zł, a po zmianach trzeba byłoby za niego zapłacić 7 zł mniej, czyli 65 zł. Urzędnicy argumentują, że po wprowadzeniu darmowych przejazdów dla uczniów z biletów na jedną i dwie linie korzysta coraz mniej osób. A niższa cena biletu na wszystkie linie miałaby zachęcić do przesiadania się na komunikację zbiorową mieszkańców, którzy na co dzień korzystają z samochodu. Inaczej do tego podchodzą pasażerowie. Zwracają uwagę, że dojeżdżając do pracy, często korzystają z miesięcznego bilety na jedną albo dwie linie. Na zmianach byliby więc stratni, musieliby płacić więcej. – Masakra. A co z tymi, co mieszkają poza Krakowem i nie mają Karty Krakowskiej, a korzystają z dwóch linii? Po zmianach musieliby kupować bilet sieciowy za 140 zł – zwraca uwagę pani Justyna. Na tym jednak nie koniec propozycji zmian. Obejmują one również likwidację biletu 20-minutowego, który obecnie kosztuje 2,8 zł oraz podwyższenie ceny biletu jednoprzejazdowego (40-minutowego) z 3,8 do 4 zł. – Czasem korzystam z biletów 20-minutowych i uważam, że są bardzo potrzebne, gdy chcę przejechać kilka przystanków – komentuje pan Tomasz.

 

Bartosz Piłat z Zarządu Transportu Publicznego podkreśla, że obecnie pokonanie różnych tras zajmuje mniej czasu niż pięć lat temu, kiedy wprowadzono bilet 20-minutowy. Urzędnicy z ZTP nie przedstawiają jednak konkretnych wyliczeń, które by to udowodniły. Dowiedzieliśmy się, że w zamian mógłby zostać wprowadzony bilet na krótszy czas – np. 10-minutowy, a jego cena byłaby do ustalenia. Część mieszkańców odpowiada, że ewentualnie bilet 20-minutowy mógłby zostać zastąpiony biletem np. na 5 przystanków. – Nie ma jeszcze projektu zmian taryf, więc trudno dziś rozstrzygać, jak będzie wyglądał ostatecznie cennik. Są jedynie propozycje konsultowane w tej chwili przez ZTP oraz kluby radnych Platformy Obywatelskiej i prezydenckiego „Przyjazny Kraków” – wyjaśnia Monika Chylaszek. Radni PO i „Przyjaznego Krakowa” poprosili ZTP o bardziej szczegółowe analizy dotyczące tego, jak na finanse i zwiększenie liczby pasażerów mogą wpłynąć zmiany taryfy biletowej. Przypomnijmy, że po II turze wyborów mieszkańcy dowiedzieli się o gigantycznym wzroście opłat za użytkowanie wieczyste. Monika Chylaszek zapewnia, że na razie nie ma decyzji o innych podwyżkach.

 

Ceny biletów

 

Bilety w Krakowie Normalne:

 

 

    • Na jedną linię – 46 zł

 

    • Ulgowy na jedną linię – 23 zł

 

    • Na dwie linie – 64 zł

 

    • Ulgowy na dwie linie – 32 zł

 

    • Sieciowy – 89 zł

 

    • Sieciowy ulgowy – 44,50 zł

 

    • Semestralny – sieciowy – 184 zł

 

    • Miesięczny socjalny – 29 zł

 

    • Miesięczny aktywujący dla osób bezrobotnych – 50 zł

 

 

Z Kartą Krakowską:

 

 

    • Na jedną linię – 37 zł

 

    • Ulgowy na jedną linię – 18,50 zł

 

    • Na dwie linie – 52 zł

 

    • Ulgowy na dwie linie – 26 zł

 

    • Sieciowy – 72 zł

 

    • Sieciowy ulgowy – 36 zł

 

    • Semestralny – sieciowy – 147 zł

 

 

Bilety Aglomeracyjne Normalne:

 

 

    • Na jedną linię – 70 zł

 

    • Ulgowy na jedną linię – 35 zł

 

    • Na dwie linie – 78 zł

 

    • Ulgowy na dwie linie – 39 zł

 

    • Sieciowy – 140 zł

 

    • Ulgowy sieciowy – 70 zł

 

    • Semestralny – 275 zł

 

    • Miesięczny socjalny – 46 zł

 

    • Miesięczny aktywujący dla osób bezrobotnych – 100 zł

 

 

Z Kartą Krakowską (ceny obowiązują od 7 listopada 2018 r.):

 

 

    • Na dwie linie – 66 zł

 

    • Ulgowy na dwie linie – 33 zł

 

    • Sieciowy – 123 zł

 

    • Ulgowy sieciowy – 61,50 zł

 

  • Semestralny – 238 zł

 

 

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520