Kraków: Dziewczynka urodziła się 56 dni po śmierci matki

Kraków: Dziewczynka urodziła się 56 dni po śmierci matki

Niedawno Szpital Uniwersytecki w Krakowie opuściła dziewczynka, która urodziła się 56 dni po śmierci swojej mamy. – Daj boże, że będzie się rozwijać w sposób właściwy i będzie szczęśliwą osobą, mimo że tak wcześnie straciła mamę – mówi w rozmowie z TVN24 doktor Wojciech Serednicki z placówki.

Kobieta trafiła do szpitala w Krakowie w 21. tygodniu ciąży. Lekarze musieli przyznać wówczas, że nie da jej się uratować. Jak wyjaśnia profesor Hubert Huras, kierownik oddziału położnictwa i perinatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, w tym przypadku doszło do śmierci mózgu.

 

– Natomiast organizm cały czas funkcjonował, oczywiście z pomocą lekarzy – dodaje. – Daliśmy temu dziecko szansę, aby mogło się rozwijać wewnątrzmacicznie, pomimo że jego matka już fizycznie nie żyła – podkreśla prof. Huras. Profesor Ryszard Lauterbach zaznacza dodatkowo, że dziadkowie dziewczynki nad nią czuwali, śpiewali jej kołysanki i mówili do brzucha. – Dzięki temu bodźce głosowe były dostarczane w odpowiedniej ilości – mówi. Decyzję o cesarskim cięciu lekarze podjęli po 56 dniach od śmierci matki dziecka. Dziewczynka w momencie przyjścia na świat ważyła 1250 gramów. Po porodzie trafiła pod opiekę neonatologów. Po kilku miesiącach dziecko opuściło szpital. Jest już w domu.

 

Ta niesamowita historia wyszła na jaw po tym, jak wczoraj ogłoszono, że w czeskim Brnie po 117 dniach od śmierci matki przyszła na świat dziewczynka. Jej mama w 15. tygodniu ciąży przeszła udar. Po tym stwierdzono śmierć jej mózgu. Mąż kobiety nalegał jednak, aby doprowadzić do narodzin dziecka – to się powiodło. Dzięki temu padł absolutny rekord. Nigdy wcześniej nie udało się tak długo podtrzymać funkcji życiowych zmarłej kobiety w ciąży – pisze Reuters

 

red. aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0