Kolejna odsłona sporu o Pomnik Katyński

Kolejna odsłona sporu o Pomnik Katyński

Los Pomnika Katyńskiego w Jersey City znów pod znakiem zapytania. Przeciwnicy przesunięcia monumentu zebrali wystarczająca liczbę podpisów pod wnioskiem o referendum. Zwolennicy zawartego w maju kompromisu przestrzegają jednak, że zamiast referendum może dojść do ponownego wybuchu konfliktu i zagrożenia Pomnika.

Pierwszy wniosek w sprawie referendum został odrzucony ponieważ większość podpisów nie zgadzała się ze spisami wyborców. Zwolennicy plebiscytu podjęli jednak kolejną próbę i wczoraj sekretarz Jersey City zatwierdził ważność 6,796 podpisów – 82 więcej od wymaganego minimum. Jednak referendum wcale nie musi się odbyć. Zgodnie z prawem, rada miasta może rozpisać głosowanie ale może też wycofać przyjętą 2 miesiące temu rezolucję w sprawie przesunięcia Pomnika Katyńskiego o 60 metrów wzdłuż nabrzeża rzeki Hudson. Rezolucja była kompromisem pomiędzy burmistrzem Stevenem Fulopem a Komitetem Pomnika Katyńskiego, konsulem RP w Nowym Jorku i wieloma organizacjami polonijnymi.

Członkowie grupy, która zbierała podpisy pod wnioskiem o referendum, ogłosili zwycięstwo i wyrazili przekonanie, że władze miasta nie odważą się ruszyć pomnika bez zgody mieszkańców. Zwolennicy kompromisu twierdzą jednak, że może nastąpić odwrotny skutek. „Cofamy się do punktu wyjścia. Pomnik, bez prawnego umocowania na Exchange Place znów jest zagrożony” – przestrzegł na Twitterze nowojorski klub Gazety Polskiej. Groźbę takiego scenariusza potwierdzają słowa rzeczniczki urzędu miasta Jersey City Hannah Peterson, która dała do zrozumienia, że pomnik nie pozostanie w obecnej lokalizacji. Peterson oświadczyła, że alternatywą dla przesunięcia Pomnika Katyńskiego o 60 metrów ale pozostawienia na nabrzeżu rzeki Hudson jest przeniesienie go w głąb miasta na ulicę Montgomery, gdzie powinien stać zgodnie z prawem.

Informacyjna Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton/kj



COMMENTS

WORDPRESS: 0