Kaczyński: Szyszko zmarł w szczególnych i nieprzypadkowych okolicznościach. “Majestat śmierci nie pozwala mi teraz o tym mówić”

Kaczyński: Szyszko zmarł w szczególnych i nieprzypadkowych okolicznościach. “Majestat śmierci nie pozwala mi teraz o tym mówić”

W Kielcach odbyła się ostatnia w tegorocznej kampanii konwencja tematyczna Prawa i Sprawiedliwości. Podczas spotkania politycy przedstawili propozycje programowe ugrupowania, dotyczące rolnictwa i rozwoju wsi.
Konwencja rozpoczęła się od wspomnienia Jana Szyszki. Były minister środowiska zmarł dziś (9.10) w wieku 75 lat.
Jarosław Kaczyński wymienił zasługi zmarłego i dodał, że jego odejście to ogromna strata dla Polski. Prezes PiS podkreślił, że w swojej karierze naukowej Jan Szyszko wykładał na wielu – także zagranicznych – uczelniach i reprezentował Polskę również jako Przewodniczący Światowej Konferencji Klimatycznej.
Lider Zjednoczonej Prawicy zauważył, że Jan Szyszko zmarł w szczególnych i – jak powiedział – nieprzypadkowych okolicznościach. Zastrzegł, że “majestat śmierci nie pozwala mi teraz o tym mówić”.
Mówiąc o polskiej wsi Jarosław Kaczyński złożył hołd jej mieszkańcom, którzy nawet w najtrudniejszych momentach potrafili przeciwstawić się złu. Polityk odniósł się do czasów II wojny światowej, okupacji niemieckiej i faktu, że na wsi prężnie działały organizacje, takie jak Armia Krajowa czy Bataliony Chłopskie. “Było to, co budowało naszą dumę z tego, że nawet w najtrudniejszym czasie jesteśmy w stanie powiedzieć złu” – zaznaczył prezes PiS.
Były premier podkreślił, że ze wsi w ogromnej mierze pochodzili Żołnierze Wyklęci. Przywołał postać Józefa Franczaka “Lalka”, który walczył z władzą komunistyczną do swojej śmierci w 1963 roku. By zobrazować cenę, jaką zapłaciła polska wieś, Jarosław Kaczyński powiedział, że w czasie drugiej wojny światowej tylko na dzisiejszym terytorium Polski zostało zniszczonych, spalonych i wymordowanych około ośmiuset wsi i miasteczek, zginęło co najmniej 200 tysięcy ludzi.
Podczas konwencji w Kielcach polityk poinformował także, iż wybór Janusza Wojciechowskiego na unijnego komisarza ds. rolnictwa to największy sukces Polski w strukturach Wspólnoty. Zgodę na objęcie funkcji przez przedstawiciela Polski, wyraziły już wszystkie unijne ugrupowania polityczne.
Jarosław Kaczyński szczególnie podkreślił powagę stanowiska, które obejmie Janusz Wojciechowski. Powiedział, że jest to najważniejsza funkcja, jaką kiedykolwiek otrzymał polski polityk w strukturach Unii Europejskiej. Porównał ją do Przewodniczącego Rady Europejskiej, który – jego zdaniem – nie posiada żadnego realnego znaczenia. Jak dodał, komisarz rolnictwa dysponuje ogromnymi pieniędzmi i stoi na czele jednej z najistotniejszych instytucji UE.
Jarosław Kaczyński poinformował również, że celem Janusza Wojciechowskiego będzie realizacja w Europie i Polsce wizji rolnictwa opartego na mniejszych i średnich, rodzinnych gospodarstwach.
Przemawiając, prezes Prawa i Sprawiedliwości przypomniał eksploatację i zaniedbanie, których wieś doświadczyła w czasach PRL i później transformacji systemowej. Zapewnił, że PiS jest partią polskiej wsi i jej celem jest jak największe wsparcie rolników. Dodał, że za rządów Zjednoczonej Prawicy regiony wiejskie dokonały ogromnego postępu. Jak przekonywał, wynagrodzenie na głowę w rodzinie wiejskiej nie odbiega wiele od tego w rodzinach miejskich.
Na kieleckiej konwencji przemawiał także premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu podkreślił, że polska wieś może się jeszcze lepiej rozwijać. Jednym z filarów tego rozwoju powinny być fundusze europejskie. Zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego teraz, gdy komisarzem ds. rolnictwa jest Polak, Unia powinna opracować wieloletnią strategię rozwoju obszarów wiejskich. Przypomniał, że strategię taką posiadają polityka klimatyczna, czy energetyka.
Premier poinformował, że budowaniem założeń dla europejskiego i polskiego rolnictwa zajmie się Janusz Wojciechowski. Mateusz Morawiecki zapewnił w Kielcach, że rząd Prawa i Sprawiedliwości chce i będzie dbać o wszystkich rolników. W tym kontekście wspomniał o wydatkach, poniesionych przez państwo z racji rekompensat, w związku ze stratami wywołanymi przez suszę.
Premier zwrócił uwagę, że polska wieś rozwija wspaniałe tradycje polskiej kultury, polskiej żywności i dlatego rząd PiS zdecydował się zmienić zasady w obrębie rolnego handlu detalicznego. Dodał, że jest to wielka szansa dla rozwoju małych przedsiębiorstw rolnych. Obecnie rolnikom wolno sprzedawać produkty o wartości do 40 tysięcy złotych bez podatku. Sednem programu PiS jest – jak powiedział Prezes Rady Ministrów – by obywatele mieli dostęp do płodów polskiej ziemi, a rolnicy otrzymywali za nie godziwą zapłatę.
Premier na konwencji w Kielcach powiedział, że strategia rządu PiS dla polskiego rolnictwa opiera się na trzech filarach. Są nimi wsparcie, rozwój i równe prawa – te ostatnie rozumiane jako wyrównanie dopłat unijnych dla rolników. Szef rządu poinformował, że zapewnienie większych środków dla polskiej wsi, będzie jednym z pierwszych zadań Janusza Wojciechowskiego w roli unijnego komisarza do spraw rolnictwa. Sukces w tej kwestii, doprowadzi zdaniem premiera do nastania w Polsce “normalności”, dzięki której wieś “odnajdzie należyte miejsce w polskiej gospodarce” i zostanie doceniona za swoją pracę i historyczną rolę.
Szef rządu podziękował mieszkańcom wsi za wysiłek i prace, które włożyli w rozwój polskiego rolnictwa. Mateusz Morawiecki zaznaczył, że to właśnie ono jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki naszego kraju. Na zakończenie premier podkreślił, że “polskie rolnictwo, polska wieś, to polska racja stanu”.
Głos na konwencji w Kielcach zabrała także europosłanka PiS i była premier, Beata Szydło. Rozpoczęła od podkreślenia niezwykłej kultury i tradycji a także patriotyzmu i poczucia godności, które wytworzyły się wśród mieszkańców wsi. Na konwencji PiS poświęconej rolnictwu podkreśliła, że jest to unikat na skalę światową, a rząd Zjednoczonej Prawicy rozwija projekty skierowane do tych środowisk. Wśród nich wymieniła program “Etnopolska”, zwiększenie środków przekazywanych na instytucje kultury ludowej oraz wsparcie kół gospodyń wiejskich i ochotniczych jednostek Straży Pożarnej. Wiceprezes PiS powiedziała, że te środowiska scalają i budują wspólnotę oraz przekazują kolejnym pokoleniom tradycję i kulturę wyrosłą z chrześcijańskich korzeni.
Beata Szydło odniosła się także do Janusza Wojciechowskiego, w którym rząd Zjednoczonej Prawicy pokłada ogromne nadzieje. Jak mówiła, jego działalność nie może ograniczać się jedynie do uzyskiwania pomocy w rozwoju produkcji rolnej, a powinien budować szacunek dla rolników. Jak podkreśliła, już podczas przesłuchania w Brukseli wywiązał się z tego zadania i “zrobi wszystko”, by mieszkańcy wsi byli godnie traktowani.
Polityk powiedziała, że w poprawie sytuacji na wsi ogromną rolę odegrał także program Rodzina 500 Plus. Dzięki niemu, dzieci wiejskie uzyskują pomoc od państwa, by mogły konkurować na równi ze swoimi rówieśnikami z ośrodków miejskich. Przypomniała również o pomocy rządowej w rozbudowie infrastruktury edukacyjnej i sportowej.
Beata Szydło na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Kielcach podziękowała politykom partii za cztery lata rządów i wezwała ich do mobilizacji przed wyborami parlamentarnymi. Europosłanka zaapelowała także do niezdecydowanych wyborców, by zagłosowali na kandydatów Zjednoczonej Prawicy. “Zrobimy wszystko, żeby was nie zawieść, bo jesteśmy wiarygodni, bo jesteśmy tacy jak wy, bo tak jak wam zależy nam na Polsce” – zaznaczyła wiceszefowa PiS.
O programie rozwoju polskiej wsi mówił również minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Podkreślił, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienia polską wieś i oferuje jej mądre wsparcie. Minister zaznaczył, że wsparcie wsi musi zakończyć się widocznym rozwojem, a nie trwonieniem pieniędzy. Poinformował, że państwo w granicach przepisów unijnych będzie interweniowało na rynku. Przekazał także, że zapowiedziany rok temu holding spożywczy powstał i jest nim Krajowa Spółka Cukrowa.
Minister podkreślił, że stabilność rynku wymaga otwarcia na świat. Zapowiedział, że w najbliższych dniach ogłosi uruchomienie państwowych nabrzeży do przeładunku cukru i do przeładunku zboża. Minister Ardanowski dodał, że otwieramy się na świat i nie boimy się światowej konkurencji.
Jan Krzysztof Ardanowski powiedział również, że rząd przeznaczył prawie pół miliarda złotych na dopłaty dla gospodarstw rolnych, które chcą wykonać instalacje zatrzymujące wodę. W przyszłym roku minister zapowiedział uruchomienie programu dużej retencji. Władze pragną przeprowadzić inwestycje w melioracje, spiętrzanie naturalnych zbiorników wodnych i zatrzymywanie wody w gruncie. Minister rolnictwa powiedział, że chodzi o to, aby rolnicy nie musieli drżeć w sytuacji kiedy nie występują opady.Konwencja w Kielcach była ostatnią konwencją tematyczną w tej kampanii wyborczej. Wcześniej organizowano konwencje dotyczące rodziny gospodarki i zdrowia. Wybory do Sejmu i Senatu odbędą się 13 października.

*

 

Nie żyje Jan Szyszko, były minister środowiska, profesor nauk leśnych, polityk Prawa i Sprawiedliwości. Zmarł nagle, w wieku 75 lat.
“Ponieśliśmy naprawdę ogromną stratę, to wielka strata dla Polski – odszedł nasz stary kolega wieloletni towarzysz naszej drogi ” – tak o śmierci profesora Jana Szyszki mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. Wspomnieniem zmarłego rozpoczął w Kielcach ostatnią z serii przedwyborczych konwencji tematycznych PiS.
“Był w kilku rządach ministrem ochrony środowiska. Był człowiekiem związanym z naszym środowiskiem – z tymi którzy przeciwstawiali się postkomunizmowi” – przypomniał Jarosław Kaczyński.
Zwracając uwagę na pozycję, którą Jan Szyszko zajmował w międzynarodowym środowisku naukowym lider PiS mówił, że “odszedł człowiek pełen inwencji jako naukowiec, który odniósł naprawdę wielkie sukcesy. Spis uczelni, na których wykładał, jest naprawdę imponujący”. Zaznaczył, że są to uczelnie w różnych częściach świata.
Jarosław Kaczyński przypomniał też, że Jan Szyszko “pełnił zaszczytną i bardzo ważną dla Polski funkcję przewodniczącego światowej konferencji klimatycznej”. Podkreślił, że polityk “odszedł przedwcześnie”.
Prezes PiS zauważył, że Jan Szyszko zmarł w szczególnych i – jak powiedział – “nieprzypadkowych okolicznościach”. “Majestat śmierci nie pozwala mi teraz o tym mówić” – zastrzegł Jarosław Kaczyński.

“To wielka strata dla nas, bardzo bolesna – dotyka nas kolejna śmierć w czasie tej kampanii” – mówił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki . Przypominał, że Jan Szyszko miał kandydować w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Dodał, że “będzie puste miejsce na liście, choć jego nazwisko oczywiście już nie zostanie wycofane”.

Szokującą wiadomością nazwał informację o śmierci Jana Szyszki wicepremier i minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Profesor Gliński wspomina Jana Szyszkę, z którym wiele lat współpracował, jako wybitnego naukowca, specjalistę i działacza na rzecz ochrony środowiska, ale przede człowieka zasłużonego dla Polski. Jak mówił wicepremier, był to “człowiek bardzo zasłużony dla Polski, oddany naszemu środowisku, ale był przede wszystkim wierny Polsce”. “Janku, będziemy dla ciebie dalej pracowali, kontynuowali to, co robiliśmy razem” – zapewnił Piotr Gliński.

Na oddanie Polsce Jana Szyszki zwracała także uwagę europosłanka PiS Beata Kempa. Była szefowa Kancelarii Premiera w rządzie Beaty Szydło, w którym profesor był ministrem środowiska, przypomniała o roli, jaką Jan Szyszko odgrywał w kształtowaniu ważnych dla Polski decyzji klimatycznych.
Beata Kempa przypomniała o zaangażowaniu Jana Szyszki w konferencje klimatyczne COP, w których pełnił ważną rolę. Akcentując wkład profesora w organizację konferencji COP-24 w Katowicach, zwróciła uwagę na uznanie, jakim Jan Szyszko cieszył się w świecie. Jak mówiła, polityk miał “rozlegle kontakty międzynarodowe, często unikatowe, które przekładały się potem również na decyzję klimatyczne dla Polski”. “Trudno się było z tą wiedzą przebić, ale myśmy to doceniali” – podkreślała Beata Kempa.
Dodała, że prócz głębokiej wiedzy i profesjonalizmu, Jana Szyszkę cechował także ogromny szacunek dla ludzi, niezwykła kultura osobista, cierpliwość i bardzo silna wiara, która pozawalała mu godnie znosić krytykę ze strony oponentów politycznych. “Profesor zawsze miał życzliwe i dobre słowo dla każdego. Lubił żartować. Był osobą o spokojnym, ale bardzo pogodnym usposobieniu. Myślę, że to było jego tarczą” – podkreśliła Beata Kempa. Zaznaczyła, że dziś wraz z Janem Szyszką “odchodzi klasa w polityce”.

Wyjątkowe zaangażowanie w życie polityczne i społeczne Polski byłego ministra zaakcentował we wspomnieniu warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości Michał Szpądrowski. Na antenie Polskiego Radia 24 mówił o profesorze: “państwowiec z krwi i kości, osoba bardzo głęboko wierząca, oddana służbie publicznej, służbie krajowi, konserwatywnemu rozumieniu ochrony przyrody, tradycyjnemu modelowi rodziny”. Michał Szpądrowski podkreślił, że Jan Szyszko był “wielokrotnie nieuczciwie i w niewybredny sposób atakowany za to, jak bardzo bronił swoich poglądów, jak bardzo bronił polskiej racji stanu”.

Janowi Szyszce zależało na tym, żebyśmy rozumieli przyrodę – mówił we wspomnieniu o zmarłym dziś byłym ministrze środowiska, wiceszef resortu – wiceminister Sławomir Mazurek, który podkreślał, że profesor Szyszko potrafił z pasją mówić o przyrodzie, którą kochał. Sławomir Mazurek dodał, że Jan Szyszko był nie tylko utytułowanym naukowcem – leśnikiem, ale też się wychowawcą młodzieży. “Swoją pasją i miłością do przyrody ojczystej zarażał innych – kolejne pokolenia. Zawsze pogodny uśmiechnięta ale stanowczy i konsekwentny” – wspominał Sławomir Mazurek.
Wiceminister podkreślił, że Jan Szyszko w kwestii przyrody i jej ochrony był wizjonerem – “walczył o polski model leśnictwa, o polski model łowiectwa. To było dla niego bardzo ważne, żebyśmy utrzymali w Polsce nasze wartości, tradycje”. Wiceminister przypomniał, że profesor zawsze mówi, że utrzymanie naszych bogatych zasobów przyrodniczych jest możliwe dzięki polskim leśnikom, rolnikom i myśliwym.
Sławomir Mazurek zwrócił uwagę, że Jan Szyszko był niezwykle zaangażowany w pracę. Jak mówił, dawał on z siebie wszystko, pracując z poświęceniem bez względu na wiek i własne problemy. “Z szacunkiem traktował wszystkich, których spotykał. Osoby które miały inne zdanie, a które opierały je na emocjach, starał się przekonywać konkretnymi liczbami. Dlatego – jak mówił – najlepiej rozumiał się z ekonomistami, którzy rozumieją liczby”. Stąd też – jak tłumaczył wiceminister – Studium Oceny i Wyceny Zasobów Przyrodniczych SGH i SGGW, gdzie profesor “pokazywał, w jaki sposób można w oparciu o zasoby naturalne łagodzić zmiany klimatu”.
Wiceminister podkreślił, że dla profesora Jana Szyszki sprawy Polski były zawsze najważniejsze. “Zawsze był dumny z Polski, z Polaków. Popierał Polaków, niezależnie od poglądów. Chciał, żeby polska flaga powiewała wysoko. Zawsze mówił na dzień dobry “Szczęść Boże”, a żegnając się, “Darzbór!”. Darzbór panie profesorze!” – pożegnał Jana Szyszkę Sławomir Mazurek.

Wielki miłośnik i obrońca przyrody – tak o zmarłym profesorze Janie Szyszce mówił w TVP Info redaktor naczelny “Gazety Polskiej”, Tomasz Sakiewicz. We wspomnieniu Tomasz Sakiewicz nazwał Jana Szyszkę “leśnikiem także z charakteru”. To znaczy osobą zewnętrznie bardzo spokojną, ciepłą i gościnną, oddaną lasowi, który kochał, ale także bezkompromisową w kwestii jego obrony.
Tomasz Sakiewicz zapamiętał Jana Szyszkę jako człowieka bardzo otwartego do ludzi, który jednocześnie “szedł prosto swoją drogą”. “Uważał, że w sprawie przyrody nie może być kompromisów – jeżeli przyroda czegoś potrzebuje, to trudno, poprawność polityczna, ruchy polityczne muszą zejść na dalszy plan. Trzeba zrobić swoje, bo przyroda ma tylko jedno najlepsze rozwiązanie i tego bardzo bronił. Był gotów zapłacić każdą cenę, byleby tylko chronić polskie lasy” – podkreślał szef “Gazety Polskiej”.
Tomasz Sakiewicz dodał, że Jan Szyszko bardzo przeżywał kwestię ochrony Puszczy Białowieskiej, bo “wiedział, że ma rację”, ale “walec polityczny był bezwzględny” w tej sprawie, “a racje rozumu nie miały znaczenia”.

O śmierci Jana Szyszki pierwszy poinformował prezydent Andrzej Duda. “Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem” – napisał prezydent na Twitterze.

Jan Szyszko był ministrem środowiska w rządzie Beaty Szydło. Funkcję szefa tego resortu sprawował także wcześniej, w latach 1997-1999 oraz 2005-2007. Zasiadał w Sejmie V, VI, VII i VIII kadencji.
W pracy naukowej specjalizował się badaniu zmienności w środowisku leśnym oraz regeneracji systemów leśnych. Napisał ponad 100 publikacji naukowych z dziedziny ekologii i gospodarki leśnej. Prowadził badania nad wykorzystaniem zasobów przyrodniczych dla rozwoju gospodarczego.
Jako minister, Jan Szyszko w 2006 roku wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji obwodnicy przecinającej Dolinę Rospudy. Tym samym naraził się na krytykę obrońców przyrody, wielu naukowców, części społeczeństwa oraz przedstawicieli Unii Europejskiej. Protesty wywołała także decyzja z 2017 roku, o ochronie Puszczy Białowieskiej przed kornikiem drukarzem – realizowana poprzez wycinkę obszarów, które leśnicy uznali za zagrożone przez szkodnika.
Profesor Szyszko założył i prowadził prywatną stację naukowo-badawczą dla studentów krajowych i zagranicznych, w której prowadzi się prace nad podnoszeniem zdrowotności lasów i wykorzystaniem zasobów przyrodniczych dla rozwoju gospodarczego.
Urodził się 19 kwietnia 1944 roku. Ukończył studia na Wydziale Leśnym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, na której uzyskał następnie stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego nauk leśnych. W 2001 otrzymał tytuł naukowy profesora.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/zbiorcza/jl/kj

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)/IAR Wcześn./Pilecki/kj



COMMENTS

WORDPRESS: 0