Kaczyński: Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Premier Donald Tusk dał się „podpuścić i wykonał dyspozycję z Berlina” podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego – ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0.

Premier Donald Tusk powiedział w opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Financial Times”, że czasami „ma pewne problemy” z wiarą, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby „coś się wydarzyło”.

Kaczyński ocenił w niedzielę na platformie X, że „kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę”.

„Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0” – podkreślił lider PiS. „Tusk znowu ograny. Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych? Ta diagnoza jest i tak bardzo łagodna i optymistyczna” – dodał Kaczyński.

Tusk w rozmowie z FT podkreślił też, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”. Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”. Jak ocenił, UE powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej.

Dziennik, nazywając stwierdzenia Tuska „niezwykłą wypowiedzią”, podkreślił, że odzwierciedla ona niepewność rosnącą w Europie po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa i jego chwiejnym zaangażowaniu w obronę kontynentu.

W art. 5 traktatu założycielskiego NATO napisano, że zbrojna napaść na jednego lub więcej z sojuszników w Europie lub Ameryce Północnej „będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim”.

W takim przypadku każde z państw „w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony” udzieli pomocy krajom napadniętym, „podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego”. Nie oznacza to automatycznego rozpoczęcia przez państwa sojusznicze działań militarnych – takich jak np. wysłanie wojsk. Zobowiązuje jednak państwa NATO do jakiejś formy reakcji.

Ścieżka uruchomienia zapisów art. 5 nie jest jasno sformalizowana, ale wymaga wniosku zaatakowanego państwa. Dotychczas uruchomiono ją tylko raz, na wniosek USA po atakach terrorystycznych na to państwo 11 września 2001 r. (PAP)

pab/ par/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane