W powiecie Volusia na Florydzie w ciągu jednego tygodnia zatrzymano dwóch uczniów w wieku 10 i 11 lat w związku z groźbami dokonania masowych morderstw w ich szkołach. Obaj trafili w ręce służb po dwóch osobnych incydentach w ich placówkach edukacyjnych. Władze lokalne podkreślają, że każda tego typu groźba będzie traktowana poważnie i może skutkować konsekwencjami prawnymi.
Według biura szeryfa powiatu Volusia, 11-letni uczeń szkoły DeLand Middle School wysłał wiadomość z groźbą zastrzelenia siedmiu nauczycieli. Chłopiec miał użyć do tego konta należące do innej osoby. Jak poinformowały służby, był to drugi tego typu wybryk chłopca w ciągu ostatniego półrocza – w październiku został zatrzymany po podobnym zdarzeniu w innej szkole. W czasie ostatniego zatrzymania 11-latek był nadal objęty programem resocjalizacyjnym.
Drugi przypadek dotyczy 10-letniego ucznia Pride Elementary School. Chłopiec napisał markerem na szkolnej tablicy, że przyniesie broń do szkoły. W jego ławce znaleziono także kartkę z listą osób, które – według treści notatki – zamierzał zamordować. Postawiono mu zarzut przestępstwa polegającego na składaniu pisemnej groźby zabójstwa.
Biuro szeryfa opublikowało nagrania z obu zatrzymań. Jak zaznaczono w komunikacie, wszystkie podobne groźby będą traktowane poważnie i będą prowadzić do natychmiastowej reakcji służb.
Red. JŁ