HomePOLSKA

Hotelarz z Zakopanego organizuje protest branży turystycznej w stolicy

Hotelarz z Zakopanego organizuje protest branży turystycznej w stolicy

13 grudnia w Warszawie ma się odbyć protest przedsiębiorców z branży turystycznej – głównie hotelarzy i restauratorów. Protest zorganizował Piotr Zygarski, właściciel hotelu PRL w Zakopanem. Zygarski twierdzi, że do stolicy chce przyjechać sporo ludzi z Podhala, którzy cierpią z powodu rządowych obostrzeń dla branży turystycznej.

 

Właściciel hotelu w Zakopanem od kilkunastu dni nawoływał do ogólnopolskiego protestu branży hotelarskiej. Wszystko w związku z decyzją o zakazie wynajmu pokoi dla turystów do końca roku, zmianie terminu zimowych ferii czy zamknięciu restauracji. Te decyzje powodują, że branża turystyczna w górach będzie notowała straty – bo sezon zimowy zostanie praktycznie przekreślony. Zygarski, którego hotel jest obecnie zamknięty, zaznacza, że obecne obostrzenia mogą doprowadzić do bankructwa branże turystyczną w górach. Jak mówi mężczyzna, prowadząc dziś hotel nie zarabia, a ciągle ma koszty. To, jak wylicza, przynajmniej kilka tysięcy złotych na prąd, minimalne ogrzewanie, telefony, abonamenty itp. Do tego nie chce też zwalniać pracowników, bo ci tez mają swoje rodziny i za coś żyć muszą.

 

– Dlatego ja potrzebuje deklaracji o pomocy branży dziś, a nie jakieś ochłapy nam zostaną rzucone w lutym – mówił Zygarski w rozmowie z “Gazetą Krakowską”. – Ja chcę normalnie prowadzić swoją działalność, a o swoich klientów i ich bezpieczeństwo zadbam. Przecież prawo do pracy gwarantuje mi konstytucja. Mógłby mi to prawo ograniczyć tylko stan wyjątkowy, a tego cały czas u nas nie ma! Przecież nie przekwalifikuje się nagle tak, jak radzi ten nasz wiceminister finansów “dzieciak” (Piotr Patkowski – przyp. red.). Na co miałbym zmienić hotel? No chyba tylko na… agencję masażu – dodaje z ironią.

 

Apele Zygarskiego nie poszły w próżnię. Jak sam twierdzi, popiera go ok. 60 proc. właścicieli pensjonatów i hoteli w górach. – Ludzie mają już dość. Chcemy to pokazać rządowi. Powiedzieć, czego oczekujemy, na jaką pomoc liczymy. Politycy partii rządzącej przed wyborami chętnie przyjeżdżali do Zakopanego i rzucali obietnice. Teraz, gdy jest kryzys, żaden nie chce tu przyjechać i wysłuchać przedsiębiorców. Dlatego to my pojedziemy do Warszawy – mówi Zygarski. Protest na odbyć się 13 grudnia. Jak zapowiada Zygarski, ma to być pokojowe spotkanie. Przedsiębiorcy planują pojawić się pod kancelarią premiera i prezydenta. Chcą zostawić panom prezent. Jaki – tego na razie nie chcą zdradzić.

 

– Z Podhala do Warszawy wybiera się sporo osób. Codziennie dostają informacje o nowych chętnych. Pojadą autobusami – mówi Zygarski. Protest przedsiębiorców w Warszawie ma być wsparty przez Strajk Kobiet oraz Strajk Przedsiębiorców pod wodzą Pawła Tanajno. Tak twierdzi Zygarski, który dodaje, że rozmawia także z Agrounią.

 

AIP

COMMENTS