Funkcjonariusz oddziału SWAT chicagowskiej policji został postrzelony podczas interwencji w sprawie incydentu o podłożu domowym w dzielnicy Albany Park. Do zdarzenia doszło w poniedziałek rano, tuż przed godziną 11:00, w domu przy North Springfield Avenue w rejonie 4600.
Policja początkowo otrzymała zgłoszenie o osobie postrzelonej. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli kobietę z raną postrzałową i udzielili jej pierwszej pomocy. Kobieta została następnie przewieziona do szpitala w stanie krytycznym.
W domu znajdował się również mężczyzna oraz dwie kobiety – dorosła i nastolatka. Ponieważ podejrzany odmówił opuszczenia budynku, na miejsce skierowano oddział SWAT chicagowskiej policji.
Funkcjonariusz został postrzelony przez drzwi
Podczas próby wejścia do domu podejrzany miał oddać strzały przez drzwi. Jedna z kul trafiła funkcjonariusza SWAT w dolną część brzucha. Ranny policjant został przewieziony do Illinois Masonic Medical Center, gdzie przeszedł operację.
Według władz jego stan jest stabilny, a lekarze spodziewają się, że funkcjonariusz całkowicie wróci do zdrowia. Policjant służy w oddziale SWAT od około 12–14 lat, a w chicagowskiej policji pracuje od mniej więcej 20 lat.
Podejrzany w areszcie
Po postrzeleniu funkcjonariusza policja kontynuowała negocjacje z mężczyzną. W międzyczasie dwie kobiety znajdujące się w domu zostały uwolnione. Obie miały obrażenia, które nie zagrażały ich życiu, i zostały przewiezione do szpitali.
Podejrzany ostatecznie poddał się policji i został zatrzymany. Władze nie ujawniły nazwisk funkcjonariusza ani mężczyzny. Śledztwo ma wyjaśnić dokładne okoliczności strzelaniny. Policja uważa, że zdarzenie było związane z przemocą lub konfliktem o podłożu domowym.