Rada Szkolna powiatu Hillsborough na Florydzie uzgodniła wstępnie wycofanie kontrowersyjnego przepisu dotyczącego szkolnego ubioru, który ograniczał możliwość noszenia przez uczniów odzieży ze spandexu – w tym m.in. popularnych wśród dziewcząt legginsów. Organ ostatecznie ugiął się pod naporem krytyki ze strony części rodziców. Pojawiła się też petycja przeciwko zakazowi noszenia ubrań ze spandexu, którą podpisało ok. 2,5 tys. osób.
Kontrowersyjny zapis został zatwierdzony zaledwie kilka tygodni temu. Zgodnie z nowymi zasadami uczniowie nie mogą nosić legginsów ani odzieży wykonanej ze spandexu, jeśli nie jest ona przykryta bluzką lub innym elementem garderoby sięgającym co najmniej do połowy uda.
Ogłoszenie zmian spotkało się z negatywnym odzewem części rodziców, którzy ocenili, że restrykcje uderzają przede wszystkim w uczennice, a to – jak stwierdzili – już dyskryminacja.
Podczas wtorkowego posiedzenia członkowie rady zgodzili się co do tego, że przepis należy wycofać. Zasiadająca w komisji radna Jessica Vaughn argumentowała, iż nowe zasady jawnie dyskryminują uczennice, bo niektórzy uczniowie noszą równie obcisłe ubrania, ale nie są one wykonane z zakazanego przez radę spandexu. W trakcie obrad głos zabrali również rodzice. Jeden z nich ocenił, że legginsy są zwyczajnie wygodne dla uczennic w warunkach wysokich temperatur i wilgotności panującej na Florydzie.
Choć rada szkolna wyraziła zgodę na wycofanie kontrowersyjnego zapisu, nie może zrobić tego natychmiast. Zmiana wymaga formalnej nowelizacji kodeksu ubioru, nad którą członkowie rady mają głosować podczas kolejnego posiedzenia. Odbędzie się ono w przyszły wtorek.
Red. JŁ