HomePOLSKA

“Dlaczego pracownicy mają być Chrystusami?” czyli pracownicy o propozycji pracodawców dot. zamrożenia najniższej pensji

“Dlaczego pracownicy mają być Chrystusami?” czyli pracownicy o propozycji pracodawców dot. zamrożenia najniższej pensji

Pracodawcy: – Proponujemy zamrozić płacę minimalną na poziomie2600 zł brutto (1920 zł netto). Pracownicy: – A my proponujemy, żeby nasi szefowie sami sobie obniżyli wypłaty do tej kwoty. W tej sprawie od lat przedsiębiorcy i zatrudnieni mają, jak wiadomo, odmiennie zdania i różnymi sposobami próbują przekonać do swoich racji.

“Nie ma naszej zgody na zamrożenie minimalnego wynagrodzenia! Płaca minimalna w przyszłym roku powinna wynosić 3000 zł brutto miesięcznie (2200 zł netto)” – zaapelował Piotr Szumlewicz, przewodniczący bardzo aktywnego w ostatnim czasie w mediach społecznościowych Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa. “Z oburzeniem przyjmujemy propozycje organizacji pracodawców, by zamrozić płacę minimalną w przyszłym roku na poziomie 2600 zł brutto. Przypominamy, że roczny poziom inflacji wciąż przekracza 3 proc., a ceny żywności wzrosły w ciągu ostatniego roku o blisko 8 proc.

 

Zamrożenie najniższej pensji oznaczałoby zatem spadek realnych płac najgorzej opłacanych pracowników i wzrost skali ubóstwa wśród osób pracujących. W czasie kryzysu kluczowym wyzwaniem państwa jest przeciwdziałanie spadkowi płac i ograniczenie ubóstwa. Dlatego uważamy, że płaca minimalna powinna rosnąć. Przypominamy, że jeszcze kilka miesięcy temu prezes partii rządzącej, Jarosław Kaczyński obiecywał, że w 2021 roku minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 3000 zł. Była to jedna z kluczowych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, która zyskała aprobatę wielu pracowników”.

 

“Proponujemy, by pracodawcy obniżyli sobie wypłaty do 1920 zł netto miesięcznie” – można przeczytać na Twitterze Związkowej Alternatywy. To opinia związku reprezentującego pracowników, a co sądzą oni sami? “Nie wierzę, że podniosą pensję minimalną do 3000 złotych brutto. Od razu zacznie się kombinowanie i zatrudnianie na jedną czwartą etatu. Nasi przedsiębiorcy są ekspertami w takich cwanych zabiegach. Ciekawe czy sami chcieliby mieć 2600 zł, niech sobie robią za tyle” – uważa pan Damian.

 

“Dlaczego pracownicy mają być chrystusami ? Musimy walczyć o swoje prawa, o naszą klasę pracującą , bo tylko dzięki nam ten świat istnieje. Zaś my z tego – tak naprawdę – nic nie mamy” – pisze pan Zygfryd. “Z płacą minimalną wynoszącą ok.3 euro za godzinę, mniejszą czterokrotnie od luksemburskiej i ponad trzykrotnie od francuskiej, faktycznie jesteśmy w ogonie państw europejskich” – twierdzi pan Robert. Obecnie najniższa pensja etatowego pracownika wynosi 2600 zł brutto. W porównaniu z zeszłoroczną wzrosła o 350 złotych (o ponad 15 proc.). Natomiast stawka godzinowa dla samozatrudnionych i osób pracujących na zlecenie wynosi 17 zł, została podwyższona o 2,3 zł.

 

– Musimy w sprawie wysokości płacy minimalnej zachować realizm i twardo stąpać po ziemi – uważa prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, przewodniczący zespołu ds. budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych RDS, w którym prowadzone są negocjacje o najniższej pensji.

 

Profesor dodaje: – Jeśli chcemy uniknąć kłopotów na rynku pracy w kolejnym roku, w ryzach trzymać musimy wszelkie inicjatywy związane ze wzrostem kosztów pracy. Priorytetem będzie bowiem ratowanie miejsc pracy i firm, mocno dotkniętych skutkami pandemii i coraz bardziej realistycznej wizji dużego spowolnienia gospodarczego.

 

Konfederacja Lewiatan postuluje utrzymanie wysokości płacy minimalnej w 2021 roku na poziomie obecnego, tj. wspomnianej kwoty 2600 zł, a zatem także utrzymanie stawki godzinowej na niezmienionym poziomie 17 zł brutto miesięcznie.

 

aip

COMMENTS