Darren Bailey podczas środowego wystąpienia na posiedzeniu Rady Miasta Chicago przeprosił mieszkańców za wcześniejsze określenie miasta mianem „piekła” w trakcie swojej poprzedniej kampanii wyborczej.
Konserwatywny polityk z południowego Illinois przyznał, że jego wcześniejsze komentarze były błędem i stwierdził, że jest winien mieszkańcom Chicago przeprosiny.
„Powiedziałem o Chicago kilka rzeczy, które były nieprawdziwe” – powiedział Bailey. „Chciałem powiedzieć, że klasa polityczna nas zawodzi, i powinienem był wyrazić się jaśniej”.
Bailey zabiega o głosy Chicago przed wyborami gubernatorskimi
Bailey, który niedawno przeniósł się do Chicago, prowadzi kampanię przeciwko urzędującemu gubernatorowi JB Pritzker przed listopadowymi wyborami.
Podczas przemówienia skupił się głównie na kwestiach bezpieczeństwa publicznego, kosztów życia i edukacji.
Republikanin podkreślał, że problemy te szczególnie dotykają południowe i zachodnie dzielnice Chicago.
Bailey zapowiedział również wspieranie programów mieszkaniowych mających pomóc mieszkańcom przejść „od najemców do właścicieli”, budując w ten sposób majątek rodzinny w zaniedbanych dzielnicach miasta.
„To nie jest kwestia Demokratów ani Republikanów. To kwestia sprawiedliwości” – powiedział kandydat.
Spór o edukację i krytyka Pritzkera
Bailey skrytykował Pritzkera za odrzucenie federalnego programu ulg podatkowych wspieranego przez administrację Donald Trump, który miał pomagać rodzinom o niższych dochodach w opłacaniu szkół prywatnych.
Według Baileya decyzja ta pozbawiła pomocy około 15 tysięcy dzieci, głównie z rodzin czarnoskórych i latynoskich. Krytycy programu argumentowali jednak, że publiczne pieniądze nie powinny finansować prywatnej edukacji.
Polityk podkreślił, że popiera większą swobodę wyboru szkół przez rodziców.
Bailey mówi o rodzinnej tragedii i bezpieczeństwie dzieci
Podczas wystąpienia Bailey nawiązał również do tragedii rodzinnej z ubiegłego roku, kiedy w katastrofie helikoptera zginęli jego syn, synowa oraz dwoje wnucząt.
Powiedział, że wydarzenie to jeszcze bardziej wzmocniło jego przekonanie o potrzebie zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom i rodzinom.
Sztab Pritzkera: „To powierzchowne przeprosiny”
Sztab wyborczy gubernatora Pritzkera szybko odpowiedział na wystąpienie Baileya. Rzecznik kampanii Alex Gough określił słowa republikańskiego kandydata jako „powierzchowne przeprosiny”, które nie wymazują lat krytykowania Chicago.
Demokraci przypomnieli również wcześniejsze kontrowersyjne wypowiedzi Baileya, w tym, deklarację „rozłożenia czerwonego dywanu” dla Donalda Trumpa w Illinois, porównanie aborcji do Holokaustu czy współautorstwo projektu ustawy dotyczącej oddzielenia Chicago od Illinois.
Mimo aktywnej kampanii w Chicago eksperci polityczni oceniają, że Bailey pozostaje wyraźnym outsiderem w starciu z Pritzkerem przed listopadowymi wyborami.