Chwilówki z bandyckim oprocentowaniem znikną z rynku. Komornik łatwo nie zajmie mieszkania

Chwilówki z bandyckim oprocentowaniem znikną z rynku. Komornik łatwo nie zajmie mieszkania

W tym roku minęły 3 lata od wejścia w życie ustawy antylichwiarskiej, a na rynku wciąż oferowane są chwilówki z dużymi kosztami pozaodsetkowymi. Rząd przyjął właśnie projekt nowej ustawy, która ma chronić Polaków przed pułapkami firm pożyczkowych.

Ministerstwo Sprawiedliwości tak opisuje pakiet zmian w prawie na Twitterze: „Bezpieczne zakupy na raty, „chwilówki” bez zdzierstwa, koniec z odbieraniem mieszkań za niespłacone pożyczki o wielokrotnie niższej wysokości, limity kosztów dodatkowych i surowe kary za lichwę”.

 

Pułapki na niedoinformowanych

 

– Pułapki są zastawiane na ludzi niedoinformowanych – powiedział premier Mateusz Morawiecki. – Czasami podpisuje się takie umowy, że człowiek za niewielką pożyczkę musi oddać dom czy cały majątek. Dlatego też zajmiemy się zaostrzeniem kar za stosowanie lichwy. Przyjęty projekt nowej ustawy zakłada maksymalny limit dodatkowych opłat w przypadku zakupów ratalnych na poziomie 45 proc. kwoty pożyczki w skali roku. Jeżeli rozłożymy raty na pół roku, dodatkowe koszty nie będą mogły przekroczyć 32,5 proc. Limit odsetek pozostanie na obecnym poziomie, czyli maksymalnie 10 proc. w skali roku. Podobnie będzie w przypadku bankowej pożyczki konsumenckiej (45 proc.).

 

Z kolei dodatkowe opłaty do „chwilówek” mają być obniżone do 45 proc. kwoty pożyczki w skali roku, a przy pożyczce na miesiąc wyniosą 22 proc. Zabezpieczenie w postaci hipoteki na nieruchomości nie przekroczy wysokości pożyczonej kwoty powiększonej maksymalnie o 45 proc. Niedopuszczalne będzie żądanie przenoszenia własności na zabezpieczenie zobowiązań. Za proponowanie pożyczek lichwiarskich ma grozić więzienie. Komornik nie będzie mógł zająć mieszkania, jeśli wartość zobowiązania nie przekracza 5 proc. jego wartości.

 

– Nie ma niczego złego w pożyczaniu pieniędzy, ale pod warunkiem, że wiemy od kogo i znamy zasady – uważa Robert Damski, komornik przy Sądzie Rejonowym w Lipnie. – Dość często mam jednak do czynienia z sytuacją, w której dłużnicy tłumaczą, że pożyczyli raptem kilka tysięcy złotych, które zamierzali szybko oddać, ale pojawiły się nieprzewidziane wydatki i nie byli w stanie spłacić długu – dodaje.

 

Państwo jak niania

 

Zdaniem Damskiego, państwo cały czas chce pełnić rolę niańki: – Traktuje obywateli jak niezbyt rozgarnięte dzieci, którym należy pomagać, ale dopiero, gdy znajdą się w kłopotach. Niestety, cały czas zbyt mały nacisk kładzie na edukację finansową. Wiele osób czerpie ta

 

ką wiedzę wyłącznie z reklam, co powoduje, że wpadają w zastawione na nie pułapki. Klienci powinni korzystać tylko z usług legalnie działających firm. Od zeszłego roku działa Rejestr Instytucji Pożyczkowych przy KNF. Jest ogólnodostępny, można go znaleźć na stronie knf.gov.pl. Warto przed zaciągnięciem pożyczki sprawdzić czy firma, do której zamierzamy zwrócić się o pieniądze, znajduje się w RIP. Przed podpisaniem umowy klient powinien dostać formularz informacyjny, który zawiera wszystkie koszty pożyczki (m.in. wysokość raty, poszczególnych opłat, RSSO).

 

Należy się z nim dokładnie zapoznać i przede wszystkim realnie ocenić czy będzie nas stać na spłatę pożyczki. Warto też przeczytać całą umowę. Jeśli czegoś nie rozumiemy, zadaniem przedstawiciela firmy jest udzielić wyjaśnień. Klient ma prawo, w ciągu 14 dni od podpisania umowy, odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez konsekwencji. Może również złożyć reklamację.

 

Istnieje też instytucja Rzecznika Finansowego, do którego warto się zgłosić, jeśli są problemy z produktem finansowym i uzyskać bezpłatne wsparcie.

 

aip



COMMENTS

WORDPRESS: 0