Bild:”Polski kierowca postrzelony kilka godzin przed zamachem. W momencie ataku nie był w stanie walczyć z napastnikiem”

Bild:”Polski kierowca postrzelony kilka godzin przed zamachem. W momencie ataku nie był w stanie walczyć z napastnikiem”

Niemiecki dziennik „Bild” rzuca nowe światło na wydarzenia w Berlinie. Według doniesień gazety polski kierowca, którego ciężarówkę wykorzystano podczas ataku na jarmark bożonarodzeniowy, został postrzelony kilka godzin przed zamachem. Do tej pory media informowały, że Łukasz Urban zginął w trakcie lub tuż przed atakiem podczas szarpaniny z zamachowcem.

 

Choć od zamachu w Berlinie minął już ponad tydzień wciąż nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się na jarmarku bożonarodzeniowym. Z relacji medialnych wynikało, że Łukasz Urban – pierwsza ofiara zamachowca – zginął w trakcie lub tuż przed atakiem. Niemiecki dziennik „Bild” podaje teraz, że 37 -letni Polak został postrzelony w głowę pomiędzy godziną 16. 30, a 17.30 lokalnego czasu, czyli na kilka godzin przed tym, jak sprawca ataku porwał 40- tonową ciężarówką i wjechał nią w tłum.

 

Wcześniej informowano, że Polak w trakcie ataku żył, a kiedy chwycił za kierownicę i sprawił, że ciężarówka zboczyła z kursu – zdołał zapobiec jeszcze większej tragedii. Teraz dowiadujemy się jednak, że Polak stracił w wyniku postrzału i dźgnięcia nożem dużo krwi. Mógł żyć w trakcie ataku, ale nie był w stanie działać świadomie. W takim wypadku chwycenie za kierownicę było mało prawdopodobne.

Pojawia się coraz więcej szczegółów w sprawie. Jak podaje portal niemieckiej rozgłośni Deutsche Welle nagrania z kamer monitoringu w Lyonie zarejestrowały, jak podejrzany o przeprowadzenie zamachu 24-letni Tunezyjczyk Anis Amri wchodzi do budynku dworca, kupuje bilet, a następnie stoi na peronie. To stamtąd udał się do Mediolanu, gdzie zginął podczas strzelaniny z funkcjonariuszami.

 

– Mężczyzna, którego rysopis odpowiada wyglądowi domniemanego zabójcy, był obecny dnia 22 grudnia po południu na dworcu w Lyonie (Par-Dieu). Miał na sobie sportową czapkę i plecak – informują źródła sądowe. Wciąż nie wiadomo jak mężczyzna dostał się z Berlina do Francji. Przypomnijmy, że w zamachu na jarmark bożenarodzeniowy w Berlinie zginęło 12 osób, a 50 zostało rannych.

 

 

 

Sylwia Arlak AIP/IAR/Wojciech Szymański/Berlin



COMMENTS

WORDPRESS: 0