Barcelona: Starcia demonstrujących z policją

Barcelona: Starcia demonstrujących z policją

Ponad pół miliona osób manifestowało w Barcelonie. W całej Katalonii piątek jest dniem strajku generalnego w proteście przeciwko wyrokom więzienia dla katalońskich polityków i aktywistów. To także piąty dzień manifestacji. Wieczorem doszło do starć z policją.

W dniu strajku generalnego przez miasto przeszło w sumie pięć manifestacji, które skutecznie zablokowały ruch w centrum Barcelony. Demonstrujący domagali się wypuszczenia na wolność katalońskich polityków, których w poniedziałek hiszpański Sąd Najwyższy skazał na kary do 13 lat więzienia. “To nie jest tylko sprawa Katalonii, ale zagrożenie wolności wszystkich obywateli. Kilka osób próbuje bowiem narzucić swoją wersję demokracji i ogranicza wolność innym” – mówi jedna z protestujących Rosa.

Policja szacuje, że na ulice wyszło ponad pół miliona osób. Wieczorem doszło do starć na ulicach. Tłumy zamaskowanych osób rzucały w kierunku policjantów kamieniami, przewracały kosze na śmierci i podpalały je.
Ze względu na zamieszki zamknięto najsłynniejszą barcelońską bazylikę Sagrada Familia i przełożono zaplanowany na 26 października mecz między FC Barceloną a Realem Madryt. Manifestujący zablokowali też jedną z autostrad, prowadzących z Barcelony do granicy z Francją, co spowodowało ogromne korki.

Władze Barcelony szacują, że gwałtowne zamieszki do jakich dochodziło od poniedziałku kosztowały miasto co najmniej półtora miliona euro. Lotnisko w Barcelonie odwołało w tym tygodniu około 150 lotów.

Dwa lata temu w referendum mieszkańcy Katalonii opowiedzieli się za niepodległością, ale Madryt aresztował przywódców separatystów. Ich lider Carles Puigdemont uciekł do Brukseli. Hiszpańskie władze wysłały za nim list gończy, ale dzisiaj sąd w Belgii zdecydował, że polityk może pozostać na wolności.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/#Wojciech Cegielski/BBC/RTR/wk



COMMENTS

WORDPRESS: 0