Podczas rozprawy w sądzie federalnym w Fort Worth pięć osób przyznało się do udzielenia materialnego wsparcia ruchowi Antifa, który został uznany w tym roku przez Donalda Trumpa za organizację terrorystyczną. Zarzuty są związane ze strzelaniną w ośrodku detencyjnym w Teksasie, do której doszło 4 lipca bieżącego roku.
Do zdarzenia doszło w Dniu Niepodległości USA. Grupa uzbrojonych działaczy skrajnej lewicy przyczaiła się w pobliżu Prairieland Detention Center, ośrodka detencyjnego ICE koło Dallas, a następnie otworzyła ogień do znajdujących się tam funkcjonariuszy. Ranny został wówczas policjant z Alvarado, postrzelony w okolicę szyi.
W sprawie oskarżono Nathana Baumanna, Joya Gibsona, Seth Sikes, Lynette Sharp i Johna Thomasa. Zgodnie z aktem oskarżenia, Gibson, Baumann i Sikes byli na miejscu w noc zdarzenia, natomiast Sharp i Thomas mieli pomagać jednemu ze strzelców w uniknięciu aresztowania.
Wszystkim oskarżonym postawiono zarzuty już po uznaniu Antify przez Donalda Trumpa za krajową organizację terrorystyczną. W środę cała piątka przyznała się do materialnego wspierania formacji terrorystycznej.
Każdemu z oskarżonych grozi do 15 lat więzienia.
Red. JŁ