Sądowe przesłuchanie szefa amerykańskiej straży granicznej wywołało spore poruszenie wśród mieszkańców Chicago. Wyraz temu dali między innymi demonstranci, którzy we wtorek licznie zgromadzili się przed wejściem do federalnego sądu Dirksen Federal Courthouse.
Kiedy Gregory Bovino wchodził do sądu przy Dearborn Street i Jackson Boulevard, protestujący z transparentami i skandujący „Zamknąć go!” ustawili się wzdłuż wejścia. Wśród zgromadzonych byli aktywiści potępiający działania amerykańskiej służby celnej i ochrony granic (CBP), a także garstka kontrprotestujących popierających jej działania.
W tym samym czasie, w południowo-zachodniej części Chicago, dziesiątki uczniów z kilku okolicznych szkół średnich zorganizowały pokojową demonstrację, wychodząc z zajęć tuż przed południem i maszerując przez prawie dwie godziny. Uczestniczyli w nim uczniowie z kampusu Little Village Lawndale High School, a także uczniowie z liceów Benito Juarez i Cristo Rey.
W rozmowach z mediami mówili, że robią to dla swoich kolegów, których rodziny są zagrożone deportacją.