Przed wyborami środka kadencji Demokraci w Illinois próbowali w miniony weekend przekonać niezdecydowanych jeszcze wyborców do oddania głosu na ich partię. Wybory odbędą się we wtorek 3 listopada choć wczesne głosowanie trwa.
Ubiegający się o trzecią kadencję gubernator JB Pritzker przebywał w niedzielę w Cicero w rejonie Chicago, gdzie uczestniczył w uroczystościach kulturalnych wraz z kandydatami partii demokratycznej, ubiegającymi się o stanowisko wicegubernatora, a także do Kongresu USA oraz do Rady Komisarzy powiatu Cook.
Przesłanie Demokratów było jasne: wciąż jest czas, by zabrać głos, ale wyborcy muszą się pojawić przy urnach. „Jeśli Demokraci zdołają przejąć kontrolę nad Kongresem, muszą udać się do Waszyngtonu z programem, który naprawdę podniesie płace obywateli i obniży ceny, a my musimy zadbać o to, by walczyć o ochronę praw obywateli” – powiedział Pritzker. Odniósł się również do kontrowersyjnej kampanii wyborczej do Senatu USA w stanie Michigan po tym, jak kongresmenka Haley Stevens wycofała swoje poparcie dla polityka partii demokratycznej Abdula El-Sayeda i ogłosiła, że popiera Republikanina Mike’a Rogersa. „Jeśli nie popierasz przejęcia kontroli nad Senatem Stanów Zjednoczonych przez Demokratów, po prostu powinieneś milczeć” – powiedział Pritzker. „Głos na Mike’a Rogersa to głos na Donalda Trumpa. Po prostu nie rozumiem, dlaczego ona to zrobiła” – dodał Pritzker.
Większość czołowych republikańskich kandydatów w Illinois nie prowadziła w niedzielę kampanii wyborczej, a kandydat na gubernatora Darren Bailey spędzał czas w swoim domu w Xenia.
BK
Źródło: Polski.FM