Paliwo moje najdroższe… Rząd uderza w prezydenta, prezydent odpowiada projektem ustawy, która ma obniżyć ceny paliw

Popularne

Możliwość tymczasowego ograniczenia marż firm paliwowych i tymczasowe zwolnienie sprzedaży paliw od podatku od sprzedaży detalicznej – przewiduje projekt ustawy, skierowanej w piątek do Sejmu przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz niektórych innych ustaw. Złożenie tego projektu zapowiedział w czwartek szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker.

Projekt przewiduje możliwość podjęcia przez Radę Ministrów działań w sytuacji wystąpienia nadzwyczajnych zakłóceń na rynku paliw. „Projekt definiuje te zakłócenia poprzez odwołanie się do wzrostu średniej ceny rozliczeniowej ropy naftowej gatunku Brent, notowanej na giełdzie ICE Futures Europe, z okresu 14 dni notowań bezpośrednio poprzedzających dzień dokonywania oceny, o co najmniej 20 proc. w porównaniu ze średnią ceną rozliczeniową z analogicznego okresu roku poprzedniego” – wskazano w uzasadnieniu.

Marżę rafineryjną, importową i sprzedażową zdefiniowano w projekcie jako wielkości kwotowe, a nie procentowe. „Ograniczenie kwotowe pozwala oddzielić kontrolę marży od wahań cen surowca, pozostawiając pełne odzwierciedlenie w cenie detalicznej zmian kosztów zakupu ropy naftowej, podatków i opłat” – wyjaśniono.

Zaproponowano też rozszerzenie przesłanek obowiązywania ceny maksymalnej paliw ciekłych na stacjach – obok dotychczasowego okresu obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów drugą przesłanką ma być wydanie rozporządzenia Ministra Energii. „Rozwiązanie to powiązuje ze sobą oba instrumenty osłonowe – ograniczenie marż i cenę maksymalną – umożliwiając ich uruchomienie niezależnie od tego, czy w danym momencie obowiązuje obniżony VAT na paliwa” – wskazano.

Projekt przewiduje, że takie rozporządzenie będzie mogło obowiązywać nie dłużej niż miesiąc, z możliwością przedłużania na kolejne okresy, ale łącznie nie dłużej niż 12 miesięcy. Przewidziano też stworzenie systemu sprawozdawczości dotyczącej marż rafineryjnych i kary administracyjnej za stosowanie marży rafineryjnej, importowej lub sprzedażowej wyższej niż maksymalna marża określona w rozporządzeniu.

Prezydencki projekt zakłada też, że akcyzę na paliwa będzie można obniżyć w drodze rozporządzenia w związku z kryzysową sytuacją na rynku paliw.

Jednocześnie projekt przewiduje czasowe zwolnienie sprzedaży detalicznej benzyny, diesla i biokomponentów od podatku od sprzedaży detalicznej. „Celem proponowanej regulacji jest ograniczenie kumulacji obciążeń publicznoprawnych wpływających na cenę detaliczną paliw oraz stworzenie warunków do skuteczniejszego przeniesienia efektów obniżek podatkowych na odbiorców końcowych” – dodano.

„Ze względu na udział paliw w koszyku inflacji CPI (ok. 5,5 proc.), ich obniżenie o ok. 2 zł wpłynie bezpośrednio na wskaźnik inflacji ogółem. Przy obecnym poziomie cen paliw (olej napędowy ok. 9 zł/l, benzyna ok. 8 zł/l we wrześniu 2026 r., po zakończeniu okresowej obniżki VAT), spadek ceny o ok. 2 zł/l odpowiada spadkowi cen paliw o ok. 22–25 proc., co przekłada się na obniżenie wskaźnika CPI o ok. 1,2 pkt proc. Przy ostatnim odczycie inflacji za sierpień 2026 r. na poziomie 3,4 proc., tak obliczony efekt mógłby sprowadzić inflację w okolice lub poniżej celu inflacyjnego NBP wynoszącego 2,5 proc.” – wskazano także w uzasadnieniu.

W piątek Sejm uchwalił ponownie ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają sfinansować program osłonowy „Ceny Paliwa Niżej”. Nowe przepisy mają objąć okres od marca br. do końca pierwszego kwartału 2027 r. To druga próba koalicji rządowej wprowadzenia tzw. windfall tax na koncerny paliwowe. Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria prezydenta argumentowała, że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz.

Pierwsza odsłona pakietu CPN wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii. Obowiązywała ona do końca czerwca (obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca). Z kolei w okresie wakacji od 17 do 31 sierpnia wprowadzono drugą odsłonę programu CPN – bez obniżki akcyzy. (PAP)

 

Minister aktywów: paliwa na stacjach nie zabraknie

Orlen jeszcze w sierpniu zakontraktował jedną czwartą swoich potrzeb jeśli chodzi o ropę w Norwegii; paliwa na stacjach nie zabraknie – zapewnił w piątek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Dodał, że w Orlen podpisał też kolejne 16 umów na dostawy ropy naftowej.

W piątek w TVP Info Balczun pytany był o stan polskich zapasów ropy.

– Wydaje mi się, że tutaj akurat możemy mieć dużo powodu do satysfakcji. Po pierwsze zapasy są stałe, stabilne i nienaruszone. Jednocześnie antycypowaliśmy różnego rodzaju zdarzenia, bo jeszcze w sierpniu Orlen zakontraktował jedną czwartą swoich potrzeb w Norwegii (…), a w ostatnim tygodniu popisał 16 umów z różnych źródeł, jeśli chodzi o dostawy paliwa, o dostawy ropy – odpowiedział minister.

Minister podkreślił, że łącznie tych umów jest „bodajże 24”. – Uspokajam, jeżeli mówimy o dostępności paliwa na stacjach benzynowych, to jesteśmy zabezpieczeni – zapewnił Balczun.

W środę Grupa Orlen poinformowała, że zakontraktowała w ostatnich kilku dniach dla swoich rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie 16 dodatkowych dostaw ropy naftowej m.in. z Norwegii, Wlk. Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu i z obu Ameryk. „Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest m.in. na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem” – wskazał koncern.

Szef resortu aktywów państwowych odniósł się w piątek także do kwestii opodatkowania nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.

– Jeżeli działamy w sposób odpowiedzialny za państwo, to też musimy działać w interesie budżetu państwa. To nie może być tak, że bogacą się koncerny paliwowe, korzystają z tej światowej spekulacji paliwami (…) Dajemy im zarabiać, a z drugiej strony wyciągamy pieniądze z budżetu państwa. Weźmy te pieniądze z tych koncernów. Nikt nie protestuje na dodatek. Wszyscy uważają, że te nadmiarowe zyski powinny złożyć się na to, żeby ustabilizować i obniżyć ceny paliwa – stwierdził szef MAP.

W piątek Sejm po raz drugi uchwalił ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Od poprzedniej ustawy różni się ona m.in. okresem opodatkowania tych firm. Nowa ustawa zakłada, że będzie to okres od marca 2026 do marca 2027 r., w poprzedniej było to – od marca 2026 r. do grudnia 2026 r.

Szacowane pierwotnie na 4 mld zł wpływy z nowego podatku miałyby posłużyć sfinansowaniu rządowego pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej”, którego całkowity koszt – jak informowało Ministerstwo Finansów – wyniósł około 5,2 mld zł.

Premier Donald Tusk zapowiedział, że po podpisaniu przez prezydenta nowej ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, rząd przywróci program osłonowy CPN.

Pierwsza odsłona tego pakietu wprowadzona była pod koniec marca i była reakcją na drożejącą ropę w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. Polegała na czasowym obniżeniu VAT-u i akcyzy na benzyny i olej napędowy oraz wprowadzeniu mechanizmu ceny maksymalnej ogłaszanej przez Ministra Energii. Obowiązywała ona do końca czerwca (obniżka akcyzy obowiązywała do połowy czerwca). Z kolei w okresie wakacji od 17 do 31 sierpnia wprowadzono drugą odsłonę programu CPN – bez obniżki akcyzy.

Poprzednią ustawę prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Kancelaria prezydenta argumentowała, że ustawa łamała zasadę niedziałania prawa wstecz. (PAP)

jls/ mick/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA