Ponad połowa dorosłych mieszkańców Kalifornii uważa, że stan zmierza w złym kierunku, a około 71 proc. spodziewa się pogorszenia sytuacji ekonomicznej – wynika z nowego sondażu Public Policy Institute of California (PPIC). W badaniu uwzględniono także poparcie dla kandydatów przed listopadowymi wyborami oraz stosunek wyborców do 14 propozycji, które znajdą się na karcie referendalnej.
Według PPIC 54 proc. dorosłych Kalifornijczyków negatywnie ocenia kierunek, w którym zmierza stan. 58 proc. respondentów deklaruje, że ostatnie podwyżki cen powodują u nich trudności finansowe. 70 proc. uważa Kalifornię za podzieloną na „osoby, które posiadają i nie posiadają”. Największe trudności finansowe deklarują Afroamerykanie (64 proc.) i Latynosi (68 proc.).
Kalifornijczycy raczej nie poszukują poprawy sytuacji w zmianie partii rządzącej stanem. W wyścigu o urząd gubernatora Demokrata Xavier Becerra ma przewagę aż 22 punktów procentowych nad republikańskim rywalem. Nawet urzędujący gubernator Gavin Newsom uzyskuje 51 proc. aprobaty dla swojej pracy, podczas gdy działania stanowej legislatury popiera 45 proc. mieszkańców.
Mieszkańcy Złotego Stanu chętniej zobaczyliby zmiany raczej na szczeblu federalnym. Prezydenta Donalda Trumpa nie popiera aż 76 proc. dorosłych Kalifornijczyków, a pracę kontrolowanego przez Republikanów Kongresu USA aprobuje zaledwie 17 proc. mieszkańców najludniejszego stanu w kraju.
Poza gubernatorem i częścią kongresmenów Kalifornijczycy wybiorą w listopadzie inicjatywy, które ich zdaniem powinny zostać wprowadzone w życie w Złotym Stanie. Wśród propozycji jest m.in. jednorazowy podatek od majątku miliarderów (Prop 40), który poparło w badaniu 51 proc. Kalifornijczyków. 54 proc. popiera z kolei zakaz wprowadzania nowych podatków od własności osobistej (Prop 42), a 55 proc. odrzuca wymóg okazywania przy głosowaniu rządowego dokumentu tożsamości (Prop 39).
Red. JŁ






