Tusk: Ponowne zablokowanie tej ustawy przez prezydenta uniemożliwi sfinansowanie programu tańszych paliw

Popularne

Rząd przyjął projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, który – mówił rzecznik rządu Adam Szłapka – jest tożsamy z ustawą, którą prezydent Karol Nawrocki skierował do TK. Premier Donald Tusk ostrzegł, że zablokowanie ustawy uniemożliwi sfinansowanie programu tańszych paliw.

Szłapka podczas konferencji prasowej po wtorkowym posiedzeniu rządu ocenił, że ze względu na „bardzo trudną sytuację geopolityczną” koncerny paliwowe odnotowują wyjątkowo wysokie zyski.

– Uważamy, że te koncerny paliwowe powinny podzielić się tymi zyskami z obywatelami, ze społeczeństwem i powinny być dodatkowo opodatkowane. Dlatego po raz kolejny, już drugi raz, rząd przyjął ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm energetycznych – powiedział.

Podkreślił, że jest to w „zasadzie dokładnie taka sama ustawa, jaka została zablokowana” przez prezydenta Karola Nawrockiego. Pod koniec lipca prezydent skierował tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. W ocenie Szłapki była to de facto blokada ustawy, a jej skutkiem jest to, że „te zyski po prostu nie wpłynęły do budżetu i nie mogły zostać przeznaczone na przedłużenie programu CPN”.

Rzecznik rządu podkreślił, że jeśli przyjęty we wtorek projekt uzyska podpis prezydenta, to – zgodnie z deklaracją premiera Donalda Tuska – rząd powróci do programu Ceny Paliwa Niżej.

Szef rządu, w nagraniu zamieszczonym na X przekonywał, że na skutek dwóch wojen – rosyjskiej i irańskiej – „mamy jedne z najwyższych cen paliw na świecie w ostatnich latach”. Jak mówił, ceny te mogą zostać w Polsce obniżone, poprzez wprowadzenie programu CPN. Na to jednak – mówił premier – potrzebne są pieniądze.

– Te pieniądze są w koncernach. Na kryzysie my tracimy wszyscy, kierowcy, obywatele, podatnicy, ale zarabiają koncerny – mówił.

Tusk zauważył, że sam Orlen w pierwszym półroczu odnotował prawie 16 mld zł zysku netto, 10 mld zł więcej niż rok wcześniej. – A mamy przecież inne koncerny. Jest Saudi Aramco, jest MOL, jest BP, jest Circle K. Oni wszyscy zarabiają na kryzysie paliwowym bardzo duże pieniądze, a my tracimy – zwrócił uwagę premier.

Jak powiedział, „jeśli prezydent znowu zablokuje tę ustawę, to nie będziemy mieli tych 4 mld”, które miałyby zostać przeznaczone na program tańszych paliw. – Więc chyba nie ma się nad czym zastanawiać. Prezydencie, podpisuj – zaapelował do Nawrockiego Tusk.

Chodzi o projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Zgodnie z założeniami projektu, nowa danina ma objąć przedsiębiorców prowadzących w okresie od 1 marca 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, ich importu lub nabycia wewnątrzwspólnotowego.

Jako przykład przedsiębiorstwa paliwowego osiągającego istotne zyski w ostatnim czasie wskazano Orlen, który w II kwartale 2026 r. osiągnął przychody o 25,8 proc. wyższe niż rok wcześniej, a zysk operacyjny EBITDA LIFO – o 54,4 proc. wyższy niż rok wcześniej.

Przychody budżetowe z tytułu nowej daniny miałyby być wykorzystane m.in. na sfinansowanie działań osłonowych, obciążających budżet państwa. Chodzi w szczególności o pakiet CPN („Ceny Paliwa Niżej”), realizowany od końca marca do końca czerwca, a następnie w drugiej połowie sierpnia. W ramach pakietu obniżono stawkę VAT na niektóre paliwa, a w okresie do 15 czerwca – także stawkę akcyzy. Jednocześnie obowiązywały ceny maksymalne benzyny i oleju napędowego na stacjach, ogłaszane przez Ministra Energii.

Zgodnie z założeniami projektu ustawy, podstawę opodatkowania ma stanowić nadwyżka osiągniętych przez podatnika przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych ponad kwotę przychodów z tego tytułu, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu jego średniej marży sprzedaży paliw ciekłych z roku 2025 powiększonej o 20 proc. Tak ustalona wartość będzie stanowić tzw. marżę referencyjną.

„Proponuje się, aby stawka podatku wynosiła 60 proc. tak określonej podstawy opodatkowania, co proporcjonalnie odzwierciedla skalę nieoczekiwanych korzyści, przy jednoczesnym pozostawieniu podatnikowi możliwości dysponowania istotnej części nadzwyczajnego zysku” – wskazano.

W Ocenie Skutków Regulacji również założono wpływy budżetowe z tytułu podatku na poziomie 4 mld zł. W uzasadnieniu nowego projektu wskazano, że „zgodnie z dorobkiem orzeczniczym Trybunału Konstytucyjnego, zasada niedziałania prawa wstecz nie ma na gruncie prawa podatkowego waloru absolutnego i dopuszcza się odstępstwa od funkcjonowania tej zasady w ściśle określonych warunkach”. „W odniesieniu do prawa podatkowego uznaje się, iż odstąpienie od zasady lex retro non agit jest dopuszczalne, jeżeli jest to konieczne dla realizacji lub ochrony innych wartości konstytucyjnych o szczególnej doniosłości” – zaznaczono. Dodano, że ciężar finansowy będący następstwem sytuacji nadzwyczajnej związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie powinien równomiernie obciążać ogół społeczeństwa i podmioty gospodarcze.

Jako termin wejścia w życie proponowanych przepisów przyjęto 1 listopada br. (pierwsza, niepodpisana przez prezydenta wersja przewidywała jako termin wejścia w życie 1 sierpnia).

Sejm ma się zająć rządowym projektem w środę i – zgodnie z zapowiedzią marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego – przeprowadzić głosowanie nad nim w piątek.

Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. Prezydent uzasadnił tę decyzję tym, że prawo miało wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Według niego oznaczało to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną.

W przyjętej wówczas ustawie stawka podatku również miała wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić miała nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej, liczonej tak samo, jak w nowym projekcie. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Zgodnie z poprawkami do ustawy zgłoszonymi w Senacie limit kwoty podatku do zapłacenia został ograniczony wysokością dochodu ustalonego do celów podatku dochodowego od osób fizycznych lub prawnych, lub też do zysku bilansowego w przypadku spółki jawnej. (PAP)

Tusk: jeśli prezydent podpisze ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to zrealizujemy kolejny wariant CPN

Jeżeli prezydent podpisze złożoną ponownie ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, to rząd natychmiast zrealizuje kolejny wariant programu Ceny Paliwa Niżej (CPN) – poinformował we wtorek premier Donald Tusk.

Rada ministrów we wtorek rozpatruje projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych. To drugi rządowy projekt w tej sprawie. Pierwsza ustawa została skierowana przez prezydenta Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.

 

– Ja gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN, czyli obniżenia cen paliw – powiedział premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu. – Zobaczymy na ile starczy środków, ale mam nadzieję, że tutaj już nikt nie może mieć wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać – dodał.

 

Szef rządu zauważył, że na każdym kryzysie paliwowym tracimy wszyscy, a zyskują firmy paliwowe. – Te zyski mają charakter nadzwyczajny. Tylko Orlen uzyskał zysk netto za pierwsze półrocze prawie 16 mld zł, a rok wcześniej to było niecałe 6 mld zł. Te nadzwyczajne zyski w ciągu pół roku to jest 10 mld zł więcej niż rok temu – zwrócił uwagę premier. – I my chcieliśmy te zyski opodatkować, żeby mieć pieniądze na rezygnację czy obniżenie VAT-u i akcyzy, tak żeby paliwo było chociaż trochę tańsze – dodał szef rządu, mówiąc o poprzedniej ustawie.

 

– Za chwilę z powodu wojny na Bliskim Wschodzie, wojny wytoczonej przez Rosję i niezrozumiałej blokady pana prezydenta, my za chwilę będziemy mieli rzeczywiście rekordowe ceny – takie, o jakich nikt nie śnił w najgorszych snach – stwierdził premier.

 

Podkreślił, że to nie Polacy odpowiadają za kryzys paliwowy i to nie oni powinni za niego płacić. – Ja nie mam wpływu na politykę prezydenta Trumpa, nie mam wpływu na politykę Rosji, ale może będziemy mieli wpływ na naszą politykę. Panie prezydencie, więc proszę to podpisać, bo tu chodzi o pieniądze ludzi, więc szkoda naprawdę każdego dnia – podsumował Tusk.

 

Rozpatrywany we wtorek projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych będzie drugą próbą wprowadzenia przez rząd tzw. windfall tax. Przepisy w tej sprawie Sejm uchwalił na początku lipca, prezydent Karol Nawrocki skierował je jednak do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Prezydent uzasadnił decyzję tym, że prawo miało wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Według niego oznaczało to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną.

 

Nowy projekt ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków ma takie same założenia, jak uchwalona ustawa: wprowadza stawkę daniny 60 proc., liczoną od podstawy, którą ma stanowić nadwyżka przychodów spółek paliwowych w okresie marzec-grudzień 2026 ze sprzedaży paliw ciekłych ponad kwotę, jaka zostałaby osiągnięta przy zastosowaniu średniej marży sprzedaży przez podatnika z 2025 r. powiększonej o 20 proc. W Ocenie Skutków Regulacji również założono wpływy budżetowe z tytułu podatku na poziomie 4 mld zł.

 

W uzasadnieniu nowego projektu wskazano, że „zgodnie z dorobkiem orzeczniczym Trybunału Konstytucyjnego, zasada niedziałania prawa wstecz nie ma na gruncie prawa podatkowego waloru absolutnego i dopuszcza się odstępstwa od funkcjonowania tej zasady w ściśle określonych warunkach”. „W odniesieniu do prawa podatkowego uznaje się, iż odstąpienie od zasady lex retro non agit jest dopuszczalne, jeżeli jest to konieczne dla realizacji lub ochrony innych wartości konstytucyjnych o szczególnej doniosłości” – zaznaczono. Dodano, że ciężar finansowy będący następstwem sytuacji nadzwyczajnej związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie powinien równomiernie obciążać ogół społeczeństwa i podmioty gospodarcze.

 

Jako termin wejścia w życie proponowanych przepisów przyjęto 1 listopada br. (pierwsza, niepodpisana przez prezydenta wersja przewidywała jako termin wejścia w życie 1 sierpnia).

 

Sejm ma się zająć rządowym projektem w środę i – zgodnie z zapowiedzią marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego – przeprowadzić głosowanie nad nim w piątek. (PAP)

 

fos/ mmu/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA