Amerykańska służba imigracyjna ICE planuje wykorzystanie nowoczesnych technologii podczas swoich działań w terenie. Wśród nowych narzędzi mają znaleźć się psy-roboty, których zakup może kosztować nawet 2 miliony dolarów. Jednocześnie ICE podpisała kontrakt na zakup 6 tysięcy par rękawic zdolnych do rażenia prądem.
Psy-roboty mają zwiększyć bezpieczeństwo agentów
Z dokumentów federalnych wynika, że ICE planuje zakup robotów typu Spot produkowanych przez Boston Dynamics. Szacowana wartość zamówienia wynosi od 1 do 2 milionów dolarów. Roboty mają być wykorzystywane przede wszystkim do rozpoznania sytuacji, inspekcji i oceny zagrożeń w miejscach, do których wejście mogłoby być niebezpieczne dla funkcjonariuszy.
Maszyny mogą być wyposażone w kamery i dodatkowe czujniki, dzięki którym będą mogły przekazywać agentom informacje z trudno dostępnych miejsc. ICE podkreśla, że ich podstawowym zadaniem ma być zwiększenie bezpieczeństwa funkcjonariuszy.
Pomysł budzi jednak pytania o zakres wykorzystania tej technologii. John Cohen, były wysoki rangą urzędnik Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zwraca uwagę, że przy stosowaniu nowych technologii przez służby konieczne są jasne zasady i odpowiedni nadzór.
6 tysięcy rękawic z prądem
Jeszcze większe kontrowersje wywołuje zakup rękawic G.L.O.V.E. ICE przyznała kontrakt o wartości 16,7 miliona dolarów na 6 tysięcy par urządzeń, które mogą wysyłać bolesny impuls elektryczny przy bezpośrednim kontakcie ze skórą. Według władz mają one pomóc funkcjonariuszom w obezwładnianiu osób stawiających opór i ograniczyć konieczność stosowania bardziej niebezpiecznych środków przymusu.
Krytycy pytają jednak, czy nowe wyposażenie będzie wykorzystywane proporcjonalnie i pod odpowiednim nadzorem. Cohen wskazuje, że kluczowe będzie ustalenie jasnych reguł dotyczących użycia rękawic oraz odpowiedzialności funkcjonariuszy.
Coraz więcej technologii w działaniach ICE
Zakupy robotów i rękawic wpisują się w szerszą strategię zwiększania możliwości technologicznych Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. DHS inwestuje również w narzędzia do monitorowania aktywności w mediach społecznościowych i analizowania informacji dotyczących osób znajdujących się w zainteresowaniu służb.
Cohen podkreśla, że sama technologia nie powinna zastępować dokładnej oceny zagrożenia. Jego zdaniem funkcjonariusze muszą być w stanie wykazać związek między obserwowaną aktywnością a rzeczywistym zagrożeniem lub działalnością przestępczą.
DHS przekonuje natomiast, że nowe wyposażenie ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo funkcjonariuszy. Departament podkreśla, że agenci przechodzą regularne szkolenia dotyczące użycia siły i taktyk deeskalacyjnych.