Dolly Parton, ikona muzyki country i filantropka, zmarła we wtorek w Nashville w wieku 80 lat. Władze Nowego Jorku postanowiły uczcić pamięć artystki m.in. poprzez podświetlenie Empire State Building na kolor różowy. Gwiazdę wspominają nowojorscy samorządowcy, politycy stanowi i kongresmeni. Wcześniej prezydent Donald Trump polecił – na znak żałoby po Parton – opuszczenie flag państwowych do połowy masztu w całych Stanach Zjednoczonych na siedem dni.
W hołdzie zmarłej piosenkarce Empire State Building ma zostać podświetlony na różowo przez godzinę – od 21:25 do 22:25.
W kondolencyjnym wpisie na platformie X burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani nazwał Parton „orędowniczą klasy robotniczej”.
„To naprawdę rozdziera serce. Dolly Parton była niezwykłą osobą i niezastąpioną orędowniczką klasy robotniczej. Dzięki niej jesteśmy lepszym krajem” – napisał włodarz Wielkiego Jabłka.
Artystkę wspominają także inni urzędnicy miejscy, stanowi i kongresmeni z Nowego Jorku. Spikerka Rady Miasta Julie Menin przypomniała o działalności Imagination Library Dolly Parton, dzięki której dzieci otrzymały setki milionów darmowych książek, a także o wsparciu piosenkarki dla badań nad szczepionką Moderna przeciwko COVID-19. Gubernator Kathy Hochul podkreśliła, że jej działalność filantropijna „ocaliła niezliczone życia”, a senator Chuck Schumer stwierdził, że „cała Ameryka pogrążona jest w żałobie”.
W grudniu na Broadwayu mają rozpocząć się pokazy musicalu „Dolly: A True Original”, opowiadającego o życiu artystki. Oficjalną premierę zaplanowano na 19 stycznia, w rocznicę jej 81. urodzin, zgodnie z wolą Parton.
Dolly Parton od lat była związana z Nowym Jorkiem. W 1978 roku otrzymała klucz do miasta, w 1993 roku wystąpiła w Carnegie Hall, a w 2022 roku Zarząd Transportu Metropolitarnego (MTA) wydał limitowane MetroCards z jej wizerunkiem.
Na znak żałoby po piosenkarce prezydent Donald Trump zdecydował o opuszczeniu flag państwowych do połowy masztu w całych Stanach Zjednoczonych na tydzień.
Red. JŁ






