Poseł PiS Marcin Romanowski zwrócił się do Sądu Okręgowego w Warszawie o wydanie listu żelaznego, by mógł z wolnej stopy zeznawać ws. Funduszu Sprawiedliwości. Portal wPolityce.pl zasięgnął informacji od jego obrońcy mec. Bartosza Lewandowskiego, który stwierdził, że wie, iż „taka sprawa jest zarejestrowana, że taki wniosek został złożony, ale nie ja go składałem i dlatego jeszcze nie znam jego treści”.
Rzecznik warszawskiego Sądu Okręgowego podał, iż pismo Romanowskiego zawierające wniosek o wydanie listu żelaznego nadano z… Naddniestrza.
Portal rmf24.pl ujawnił, że poseł PiS przebywać ma obecnie w Tyraspolu, stolicy zbuntowanej mołdawskiej prowincji znajdującej się pod patronatem Rosji.
Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Marcin Romanowskiego o wydanie listu żelaznego. Z pisma oraz z koperty wynika, że przesyłka została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza
– przekazała sędzia Anna Ptaszek.
Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.
Portal wPolityce.pl skontaktował się z obrońcą posła Romanowskiego mec. Bartoszem Lewandowskim, by potwierdzić miejsce pobytu posła.
Nie mogę tego potwierdzić, bo nie widziałem samego wniosku, dlatego nie chcę się wypowiadać w tej kwestii. Ja tego wniosku nie składałem, więc muszę się zapoznać. Poseł Romanowski sam złożył ten wniosek
– odpowiedział adwokat.