Putin ułaskawił 32-letniego Amerykanina Roberta Gilmana, byłego żołnierz piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA Donald Trump poinformował, że uwolnienie to efekt jego rozmów z przywódcą Rosji.
Moskwa w zamian miała zażądać wydania żadnego rosyjskiego więźnia. – Z dumą ogłaszam, że amerykański obywatel Robert Gilman, były żołnierz piechoty morskiej Stanów Zjednoczonych, wraca do domu – oznajmił Trump w serwisie Truth Social. – Doceniamy tę decyzję – dodał i stwierdził, że Kreml „nie zażądał nikogo w zamian”.
Według amerykańskich urzędników decyzja o uwolnieniu Gilmana to efekt intensywnych negocjacji między przedstawicielami USA i Rosji, które miały miejsce w miniony weekend.
Jurij Uszakow, doradca Putina ds. międzynarodowych poinformował przedstawicieli Trumpa, iże prezydent zgodził się podpisać dekret ułaskawiający Gilmana ze względów humanitarnych. Jeden z przedstawicieli władz USA określił decyzję Moskwy jako „gest dobrej woli”.
Biały Dom i Departament Stanu od dłuższego czasu apelowały do Moskwy o uwolnienie Gilmana, aby mógł otrzymać pomoc medyczną w Stanach Zjednoczonych.
Robert Gilman służył w Korpusie Piechoty Morskiej USA od sierpnia 2019 do sierpnia 2020 roku. Został zatrzymany 17 stycznia 2022 roku podczas podróży pociągiem przez Woroneż. Według rosyjskich mediów państwowych Amerykanin miał pod wpływem alkoholu kopnąć funkcjonariusza policji. Został skazany na cztery i pół roku więzienia.
W 2024 roku rosyjskie media informowały o kolejnych zarzutach wobec Gilmana, tym razem dotyczących napaści na funkcjonariuszy więziennych. Jego kara została następnie wydłużona do 10 lat pozbawienia wolności.
Organizacje reprezentujące rodzinę Amerykanina zaprzeczały tym oskarżeniom. Twierdziły, że Gilman był przetrzymywany w ciężkich warunkach, torturowany oraz poddawany przymusowym zastrzykom substancji wpływających na świadomość.
oprac.na podstawie inormacji portalu „Rzeczpospolita”