Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani stwierdził w wywiadzie dla telewizji ABC News, że „nie przeszkadza mu” zapis w konstytucji USA, wedle którego tylko Amerykanie z urodzenia (a nie ci, którzy pozyskali obywatelstwo drogą naturalizacji) mogą ubiegać się o urząd prezydenta. „Myślę, że Konstytucja wygląda dobrze taka, jaka jest” – powiedział burmistrz Wielkiego Jabłka, nie kryjąc rozbawienia pytaniem o ambicje prezydenckie. „Bardzo się cieszę, że mogę skupić się na Nowym Jorku” – dodał.
Rozmowa odbyła się kilka godzin po serii sukcesów kandydatów wspieranych przez Mamdaniego w demokratycznych prawyborach do Kongresu. Dobra passa swoistego bloku politycznego burmistrza Nowego Jorku wywołała spekulacje, według których Mamdani być może miałby ambicję kandydować na prezydenta – gdyby mógł. Polityk przyznał, że choć niedługo skończy 35 lat, nie kwalifikuje się do kandydowania na głowę państwa ze względu na miejsce urodzenia.
Zgodnie z amerykańską Konstytucją prezydentem może zostać wyłącznie osoba będąca urodzonym obywatelem Stanów Zjednoczonych, która ukończyła 35 lat i mieszkała w kraju przez co najmniej 14 lat. Mamdani urodził się w Kampali w Ugandzie i uzyskał obywatelstwo USA w drodze naturalizacji w 2018 r., co wyklucza go z możliwości ubiegania się o najwyższy urząd w państwie. Takie same obwarowania prawne dotyczą stanowiska wiceprezydenta.
W prawyborach Partii Demokratycznej, które zakończyły się w tym tygodniu, wszyscy trzej kandydaci popierani przez Mamdaniego uzyskali nominacje do listopadowych wyborów do Kongresu. Brad Lander pokonał urzędującego kongresmena Dana Goldmana w 10. okręgu wyborczym, Darializa Avila Chevalier wygrała z Adriano Espaillatem w 13. okręgu, a Claire Valdez zdobyła nominację w 7. okręgu. Mamdani ocenił, że „demokratyczny socjalista może zostać wybrany na każde stanowisko w kraju”, a Partia Demokratyczna przed wyborami w 2028 r. powinna skupić się na rozwiązywaniu problemów mieszkańców, takich jak np. koszty wynajmu.
Sukces bloku Mamdaniego nie umknął uwadze Białego Domu. We wpisie w serwisie Truth Social Donald Trump skrytykował protegowanych burmistrza Nowego Jorku i stwierdził, że komunizm pozostaje największym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych, „odkąd powstały 250 lat temu”.
Red. JŁ