Prawnik z Teksasu, Mark Lanier, wykorzystał AI w sprawie przeciwko Meta i Google dotyczącej… sztucznej inteligencji. Giganci technologiczni zostali uznani w procesie za winnych zaniedbania obowiązku informowania opinii publicznej o zagrożenia wynikających z korzystania ich produktów. Lanier twierdzi, że modele AI potroiły efektywność jego zespołu.
„W ciągu dziesięciu godzin pracy poza salą sądową jestem w stanie wykonać pracę, która zajęłaby 30 godzin” – powiedział prawnik o wykorzystaniu AI przez jego zespół. Lanier porównuje nawet sztuczną inteligencję do „dziesięciu przygotowanych pracowników”, którzy są dostępni całą dobę.
Prawnik i jego pomocnicy wykorzystują sztuczną inteligencję m.in. przy analizy transkryptów rozpraw, wyszukiwania dokumentów wspierających poszczególne argumenty, a nawet podpowiedzi w zakresie przedstawiania poszczególnych argumentów przed ławą przysięgłych.
Lanier ujawnił, że w sprawie przeciwko Google i Meta posiłkował się platformą pozwalającą mu korzystać z wielu różnych modeli AI: ChatGPT, Claude i Gemini, z poziomu jednej aplikacji. Co ciekawe, jeden z nich – Gemini – jest dziełem Google, przeciwko któremu występował Lanier w sądzie.
Red. JŁ