Maja Chwalińska pogratulowała swojej finałowej rywalce Mirrze Andriejewej triumfu w wielkoszlemowym French Open. Polska tenisistka w wypowiedzi na korcie po finale zaznaczyła, że Rosjanka była w sobotę dla niej za dobra.
19-letnia Andriejewa zwyciężyła w sobotnim finale 6:3, 6:2, ale Chwalińska pozostała największą sensacją tegorocznej edycji imprezy. Na kortach Rolanda Garrosa nigdy wcześniej nie znalazła się w drabince głównej, a tym razem przedostała się do niej przez eliminacje.
– Jesteś niesamowitą tenisistką. Taka młoda i taka utalentowana, to jest denerwujące – żartowała Chwalińska, zwracając się do rywalki.
24-letnia Polka nie szczędziła podziękowań dla organizatorów turnieju, wolontariuszy, sędziów, sztabu, rodziny i przeprosiła, jeśli kogoś pominęła. Tłumaczyła, że „ma bardzo dużo myśli w głowie”. Z trybun odpowiedziało jej gromkie „Dziękujemy! Dziękujemy!”.
– Żałuję, że nie zobaczyliście dzisiaj lepszego meczu, ale Mirra była dziś dla mnie po prostu za dobra, więc to jej wina. Ja dałam z siebie wszystko. Przepraszam. Nigdy nie zapomnę tych trzech tygodni, Paryż na zawsze zostanie w moim sercu – zakończyła.
W następnym notowaniu rankingu WTA Chwalińska awansuje o 93 pozycje – ze 114. na 21. (PAP)
mm/ af/