„Wall Street Journal” informuje o wstrzymania przerzutu żołnierzy USA do Polski. Informację tę zdementował Kosiniak-Kamysz

Popularne

Dziennik „Wall Street Journal” podał w środę (w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego), że zostało odwołane planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie do Polski 2. Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 1. Dywizji Kawalerii, tj. ponad 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem. Wcześniej Pentagon zapowiedział wycofanie z Niemiec ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy.

Także portal magazynu „Army Times” donosił, że „armia nagle wstrzymała planowany przerzut do Polski, sprowadzając liczbę amerykańskiego personelu w Europie do poziomów sprzed 2022 roku — przed inwazją Rosji na Ukrainę”.

Informację tę zdementował w swoim porannym czwartkowym wpisie na platformie X Kosiniak-Kamysz, który zapewnił, że sprawa dotyczy nie Polski, a Niemiec i wiąże się z zapowiadaną wcześniej zmianą obecności części sił zbrojnych USA w Europie.

Podczas późniejszej konferencji prasowej w Sejmie podkreślił, że liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce nie zmniejsza się oraz że trwają prace „zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce”

Minister obrony relacjonował, że w nocy ze środy na czwartek pozostawał w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie, a wiceminister obrony Paweł Zalewski będzie rozmawiał w czwartek z zastępcą szefa Pentagonu.

Zapewnił też, że „od samego początku” był w kontakcie z premierem Donaldem Tuskiem oraz że jeszcze w nocy rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim, co nazwał przykładem „dobrego współdziałania i jednego strategicznego kierunku”.

Według niego „zamieszanie”, które wywołały doniesienia amerykańskiej prasy, mogło wynikać z reorganizacji prowadzonej przez amerykańską administrację, która wynika z zapowiadanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa wycofania około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Tłumaczył, że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może powodować, że „inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów”. Natomiast te zmiany — jak mówił szef MON – „nie dotyczą zmniejszenia kontyngentu amerykańskiego w Polsce”.

Jeszcze w czwartek wicepremier, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski spotkał się z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem. MSZ przekazało na X, że wśród tematów rozmowy była m.in. gotowość do przyjęcia dodatkowych wojsk amerykańskich w Polsce oraz współpraca w sprawie surowców krytycznych.

Jak dotąd Pentagon nie odniósł się do sprawy, zaś siedziba sił lądowych USA w Europie i Afryce przekazała PAP lakoniczny komunikat, że rozmieszczenie wojsk na kontynencie jest „stale dostosowywane w miarę zmieniających się warunków, wykorzystując dostępne siły, by dać naczelnemu dowódcy odpowiednie opcje”.

Z kolei źródło PAP w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli podkreśliło, iż KG ma wiedzę, że USA pracują nad dostosowaniem swojej obecności wojskowej w Europie.

Potrzebę wyjaśnienia sprawy wyraził w rozmowie z PAP ambasador Niemiec w Polsce Miguel Berger, który zaznaczył, że „wszyscy potrzebujemy żołnierzy USA”.

PAP zwróciła się o komentarz również do przewodniczącego senackiej komisji sił zbrojnych USA Rogera Wickera, który powiedział, że bada sprawę odwołanej rotacji brygady pancernej USA do Polski i będzie domagał się w tej sprawie wyjaśnień od Pentagonu. Do tej pory — jak mówił — od Departamentu Obrony nie usłyszał wystarczających wyjaśnień. Swoje oburzenie doniesieniami wyraziła też Demokratka Tammy Duckworth.

Były dowódca sił lądowych USA w Europie gen. Ben Hodges ocenił w rozmowie z PAP, że rzadko zdarza się odwołanie przerzutu jednostki w ostatniej chwili, a kiedy się zdarza, jest to odpowiedź na okoliczności zewnętrzne. Stwierdził, że niepokojący jest fakt zaskoczenia taką informacją wojskowych dowódców.

Kierownik Zakładu Studiów nad Wojną Uniwersytetu Rzeszowskiego kpt. rez. dr hab. Maciej Milczanowski powiedział PAP, że bez oficjalnego potwierdzenia doniesień amerykańskiej prasy nie należy traktować poważnie. Podkreślił, że informacja dot. amerykańskiego kontyngentu w Polsce jest niespójna z wcześniejszymi poczynaniami Białego Domu.

Spośród krajów wschodniej flanki NATO, najwięcej amerykańskich żołnierzy jest w Polsce — łącznie około 10 tys. Stacjonują oni w stałej bazie i wysuniętym dowództwie V Korpusu w Poznaniu (Camp Kościuszko), bazie obrony przeciwrakietowej w Redzikowie, bazie lotniczej w Powidzu oraz ośrodku szkoleniowym w Żaganiu.

Na początku roku Kongres USA uchwalił zapisy w ramach corocznej ustawy o budżecie Pentagonu, które zabraniają redukcji amerykańskich sił zbrojnych w Europie poniżej poziomu 76 tys. na więcej niż 45 dni, dopóki szef Pentagonu i szef Dowództwa Europejskiego (EUCOM) nie przedstawią Kongresowi oddzielnych raportów uzasadniających podjęcie takiej decyzji. (PAP)

from/ mro/ ugw/ mhr/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane