Ceny ropy naftowej są w czwartek na bardzo wysokich poziomach. To skutek niedawnych ataków na niektóre z najważniejszych obiektów energetycznych na Bliskim Wschodzie, co wzbudza obawy inwestorów o bardzo poważne skutki trwającego prawie 3 tygodnie konfliktu pomiędzy USA i Izraelem a Iranem – informują maklerzy.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 97,39 USD – wyżej o 1,11 proc.
Brent na ICE na V jest wyceniana po 113,10 USD za baryłkę, w górę o 5,33 USD.
To skutek niedawnych ataków na niektóre z najważniejszych obiektów energetycznych na Bliskim Wschodzie, co wzbudza obawy inwestorów o bardzo poważne skutki trwającego prawie 3 tygodnie konfliktu pomiędzy USA i Izraelem a Iranem.
W środę w wyniku irańskiego ataku na najważniejszą instalację gazową Kataru – Ras Laffan – wybuchł pożar.
Władze katarskie powiadomiły, że pożar spowodował „znaczne” szkody.
Obiekt, należący do QatarEnergy, dostarcza około jednej piątej globalnego zaopatrzenia w skroplony gaz ziemny (LNG).
W 2025 roku QatarEnergy wyeksportował 80,97 mln ton LNG.
Z kolei prezydent USA Donald Trump zapewnił w środę wieczorem, że nie wiedział o izraelskim ataku na irańskie złoże gazowe South Pars. Zapowiedział jednocześnie, że jeśli Iran jeszcze raz uderzy w katarskie obiekty LNG, to USA wysadzą w powietrze całe złoże South Pars.
„Izrael, rozzłoszczony tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, agresywnie uderzył w duży obiekt znany jako złoże gazowe South Pars w Iranie. Została zaatakowana stosunkowo niewielka część całości. Stany Zjednoczone nie wiedziały nic o tym konkretnym ataku i Katar w żaden sposób ani w żadnej formie nie był w to zaangażowany, ani nie miał pojęcia, że do tego dojdzie” – napisał Donald Trump w serwisie Truth Social.
„Niestety Iran nie wiedział ani o tym, ani o żadnych innych istotnych faktach dotyczących ataku na South Pars i w sposób nieuzasadniony i niesprawiedliwy zaatakował część obiektu gazowego LNG Kataru. IZRAEL NIE PRZEPROWADZI WIĘCEJ ATAKÓW na to niezwykle ważne i cenne złoże South Pars, chyba że Iran nierozsądnie zdecyduje, by zaatakować bardzo niewinny w tym przypadku Katar. W takim przypadku USA, za pomocą i zgodą Izraela albo bez, wysadzą w powietrze całość South Pars z taką siłą i mocą, jakich Iran nigdy wcześniej nie widział” – dodał.
„Nie chcę autoryzować tego poziomu przemocy i zniszczenia ze względu na długoterminowe skutki dla przyszłości Iranu, ale jeśli LNG Kataru zostanie ponownie zaatakowane, nie zawaham się. Dziękuję za uwagę. Prezydent DONALD J. TRUMP” – zakończył wpis.
Wcześniej tego dnia przedstawiciele władz amerykańskich powiedzieli, że Donald Trump wydał zgodę na środowy izraelski atak na South Pars, ale nie chce więcej uderzeń na obiekty energetyczne w Iranie.
„Prezydent uważa, że Iran odebrał ten sygnał i obecnie jest przeciwny atakom na irańską infrastrukturę energetyczną” – przekazały źródła.
W głównym irańskim zakładzie gazowym, położonym w Bandar Kangan nad Zatoką Perską, doszło w środę do pożaru w wyniku ataku.
Irańska telewizja przekazała, że część zakładów została trafiona pociskami USA i Izraela.
Izraelskie media donosiły natomiast, że atak na South Pars został przeprowadzony przez Izrael za zgodą Stanów Zjednoczonych.
South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
„Rynek wciąż nie docenia i chyba nie w pełni wycenia ryzyko związane z tym, jak szybko sytuacja przeradza się w bezpośrednie uderzenia w szerszą infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej” – powiedział Haris Khurshidm dyrektor ds. inwestycji w Karobaar Capital LP.
„Jest ryzyko, że 120 USD za baryłkę ropy to nie będzie pułap cen, a punkt wyjścia” – ostrzegł.
„Wzrost notowań ropy Brent do 140-160 USD za baryłkę wcale nie będzie szaleństwem” – podkreślił.(PAP Biznes)
aj/ ana/