Piłkarze Lecha Poznań awansowali do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji, pokonując po raz drugi fińskie KuPS Kuopio, tym razem u siebie 1:0. Odpadła Jagiellonia Białystok, która na wyjeździe pokonała po dogrywce Fiorentinę 4:2, ale nie odrobiła strat z pierwszego spotkania (0:3).
Przed tygodniem w Finlandii mistrz Polski zwyciężył 2:0. Rewanż na stadionie przy ul. Bułgarskiej nie zachwycił kibiców w Poznaniu. W 65. min jedynego gola strzelił Hiszpan Pablo Rodriguez, któremu asystował Luis Palma.
Lech w 1/8 finału zmierzy się z Szachtarem Donieck albo hiszpańskim Rayo Vallecano, które do tej fazy awansowały bezpośrednio. Losowanie odbędzie się w piątek.
Jagiellonia tydzień temu w Białymstoku przegrała 0:3. We Florencji doszło do dogrywki, gdyż hat-tricka zanotował 19-letni wychowanek klubu ze stolicy Podlasia – Bartosz Mazurek.
Jednak w dodatkowym czasie gole dla gospodarzy strzelili Nicolo Fagioli i Moise Kean. Pod koniec dla Jagiellonii trafił jeszcze Hiszpan Jesus Imaz, ale w dwumeczu to „Viola” zwyciężyła 5:4.
– To dla nas wielki moment. Oddaliśmy serce dla kibiców, którzy przejechali wiele kilometrów z Białegostoku do Florencji. Byli naszym 12. graczem. Byliśmy bardzo blisko. To doświadczenie zaprocentuje. Niech Europa zobaczy, że polski futbol rośnie w siłę. Trzeba się z nami liczyć. Czujemy rozczarowanie, ale również dumę – powiedział piłkarz Jagiellonii Afimino Pululu, który asystował przy golach Mazurka.
– Jestem szczęśliwy, że mogę pomóc młodym ludziom, którzy mają duży talent do gry w piłkę nożną. Musi teraz zachować spokojna głowę. Ma przed sobą świetlaną przyszłość. Musi to kontynuować – oznajmił napastnik na antenie Polsatu Sport.
„Piękna to była przygoda. Drugi rok z rzędu, mieliśmy zaszczyt reprezentować Polskę na arenie europejskiej. Mamy nadzieję, że po latach wszyscy z łezką w oku będziemy wracali do występów żółto-czerwonych w Lidze Konferencji w sezonie 25/26” – napisano na profilu Jagiellonii na portalu X.
Fiorentina w 2023 roku w ćwierćfinale Ligi Konferencji miała problemy w rewanżu z innym polskim klubem – Lechem. W Poznaniu włoski zespół wygrał 4:1, natomiast we Florencji przegrał 2:3, choć Lech prowadził już 3:0.
Ostatnim polskim zespołem, który w dwumeczu wyeliminował włoskiego rywala – Parmę – była Wisła Kraków. Dokonała tego w 2. rundzie Pucharu UEFA w listopadzie 2002 roku.
Drużyna z Florencji w 1/8 finału LK może być rywalem Rakowa, który zajął drugą lokatę w fazie zasadniczej i do tej fazy awansował bezpośrednio. Klub z Częstochowy może też trafić na chorwacki HNK Rijeka.
Piłkarze z Rijeki do rewanżu u siebie z Omonią Nikozja przystąpili z zaliczką z pierwszego spotkania na Cyprze (1:0). Przegrywali po golu Szweda Muamera Tankovicia. W drugiej połowie dwie bramki dla chorwackiego klubu zdobył Toni Fruk, w wynik na 3:1 ustalił Anglik Daniel Adu Adjei.
Mecze 1/8 finału Ligi Konferencji odbędą się 12 i 19 marca. Finał zaplanowano na 27 maja w Lipsku.
Wyniki rewanżowych meczów barażowych o awans do 1/8 finału LK (* - oznacza awans): Fiorentina - Jagiellonia Białystok 2:4 po dogr. (0:2, 0:3); pierwszy mecz 3:0 *Samsunspor - Shkendija Tetowo 4:0 (0:0); 1:0 *NK Celje - Drita Gnjilane 3:2 (3:1); 3:2 *HNK Rijeka - Omonia Nikozja 3:1 (0:1); 1:0 *Lech Poznań - KuPS Kuopio 1:0 (0:0); 2:0 *AZ Alkmaar - FC Noah 4:0 (2:0); 0:1 *Crystal Palace - Zrinjski Mostar 2:0 (1:0); 1:1 FC Lausanne-Sport - *Sigma Ołomuniec 1:2 (1:2); 1:1
(PAP)
Siemieniec: zabrakło naprawdę niewiele
– Napisaliśmy pewnego rodzaju historię, zabrakło naprawdę niewiele – tak podsumował mecz we Florencji trener Jagiellonii Adrian Siemieniec. Białostoczanie wygrali po dogrywce z Fiorentiną 4:2, ale nie zdołali awansować do ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Konferencji, bo u siebie przegrali 0:3.
Rywalizacja o awans do 1/8 finału LK rozstrzygnęła się dopiero w dogrywce, bo po 90 minutach Jagiellonia odrobiła stratę trzech bramek z pierwszego meczu, po hat-tricku 19-letniego Bartosza Mazurka. W drugiej połowie dogrywki Fiorentina zdobyła jednak dwie bramki, doprowadzając do wyniku 2:3, na co Jagiellonia odpowiedziała jeszcze golem Jesusa Imaza.
Na pomeczowej konferencji prasowej trener Siemieniec pogratulował Fiorentinie awansu i podziękował białostockim kibicom, którzy wspierali Jagiellonię również w meczach wyjazdowych europejskich pucharów. Ale przede wszystkim dziękował swoim piłkarzom, gratulował im zwycięstwa we Florencji i podkreślił, że jest z nich bardzo dumny.
– Napisaliśmy pewnego rodzaju historię, na pewno był to mecz, który będzie wspominany latami nie tylko w Białymstoku, ale myślę też, że w Polsce. Pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony i brakowało naprawdę niewiele do czegoś niesamowitego – zaznaczył Siemieniec.
– To, że doprowadziliśmy mecz do tego momentu już było niesamowitym wyczynem, a wiadomo, że awans byłby nieprawdopodobnym osiągnięciem. Trochę zabrakło, ale trudno nie być zadowolonym i dumnym z postawy drużyny – dodał szkoleniowiec.
Przypomniał, że przed rokiem Jagiellonia zakończyła europejskie rozgrywki w ćwierćfinale LK, po przegranym dwumeczu z hiszpańskim Betisem Sevilla. W tym roku w barażu o ćwierćfinał lepsza okazała się włoska Fiorentina.
– Myślę, że zarówno w jednym, jak i drugim przypadku nie mamy czego się wstydzić, możemy być dumni z poziomu, na jaki weszła drużyna i jakości naszej gry – ocenił.
Pytany o wyczyn 19-letniego Mazurka powiedział, że to fantastyczna historia dla polskiej piłki nożnej, dla Jagiellonii i dla samego młodego piłkarza.
– Który, po meczu we Florencji, na tym historycznym stadionie z zespołem z ligi Top 5, zabiera piłkę do domu, bo strzelił trzy gole. Nieprawdopodobne są to rzeczy, myślę, że inspiracja dla innych trenerów, wielu klubów, ale przede wszystkim dla młodych piłkarzy. Że warto wierzyć, warto ciężko pracować, czekać na swoje szanse i wtedy, kiedy się pojawiają, być gotowym, żeby je wykorzystać – dodał Siemieniec. (PAP)
Frederiksen: powinniśmy wygrać wyżej
Piłkarze Lecha bez kłopotów zameldowali się w 1/8 finału Ligi Konferencji po skromnym 1:0 z fińskim KuPS Kuopio. – Powinniśmy wygrać wyżej, ale cieszę się z piątego zwycięstwa z rzędu we wszystkich rozgrywkach – zaznaczył trener Niels Frederiksen.
Mistrzowie Polski, mimo zwycięstwa, swoją postawą rozczarowali. Frederiksen nie ukrywał, że wygrana mogłaby być bardziej okazała, ale też nie miał większych pretensji do swoich podopiecznych.
– Stworzyliśmy sporo sytuacji, powinniśmy zdobyć więcej goli. Z drugiej strony zanotowaliśmy piąte zwycięstwo z rzędu, jeśli spojrzymy na wszystkie rozgrywki. Do tego straciliśmy w tych meczach tylko jednego gola. Powinniśmy wygrać wyżej, ale z drugiej strony w pełni kontrolowaliśmy przebieg gry. Nie do końca podobała mi się nasza postawa w obronie po tym, jak strzeliliśmy gola. Graliśmy trochę niedbale, byliśmy zbyt zrelaksowani, co prawdopodobnie wynikało z tego, że kwestia awansu była już przesądzona – skomentował Duńczyk.
Opiekun poznańskiego zespołu przyznał, że stan boiska też w pewnym stopniu wpływa na poczynania jego piłkarzy.
– Niestety, boiska, nie tylko nasze, ale w całym kraju, nie są w najlepszym stanie. To oczywiście związane jest z pogodą, jaką mieliśmy jeszcze niedawno. Trudno się na gra na takich murawach, one są bardzo miękkie. Liczę, że gdzieś za miesiąc ta sytuacji zacznie się zmieniać – dodał.
Trener mistrza Finlandii Miika Nuutinen przyznał, że był to bardzo trudny mecz dla jego zespołu. Jak dodał, mimo porażki 0:1 kilku jego zawodników rozegrało najlepsze spotkanie w barwach KuPS.
– Gratuluję Lechowi awansu. Myślę, że stawiliśmy w rewanżu duży opór. To był ciężki dla nas mecz, źle się zaczął, bo już na samym początku jeden z naszych piłkarzy doznał kontuzji. Nie jestem jakoś mocno rozczarowany, raczej dumny z moich zawodników. Wielu z nich dopiero do nas przyszło i to było dla nich duże doświadczenie. Walczyliśmy do końca i szukaliśmy bramki. W Lechu natomiast dużą różnicę zrobili rezerwowi, ich wejście na boisko dodało drużynie energii – skomentował.
W piątek po południu „Kolejorz” pozna kolejnego przeciwnika – w 1/8 finału zmierzy się z Rayo Vallecano albo Szachtarem Donieck. Frederiksenowi bliżej jest do ukraińskiej drużyny, która mecze w roli gospodarza rozgrywa w Krakowie.
– Uważam, że mamy szansę powalczyć z każdym z tych rywali. Z Rayo graliśmy na wyjeździe i powinniśmy co najmniej zremisować (Lech przegrał w fazie ligowej 2:3 – PAP). W najbliższym czasie czeka nas sporo meczów i z tego względu wolałbym uniknąć dalekich podróży, dlatego wolałbym zmierzyć się z Szachtarem – podsumował. (PAP)
Lech i Raków poznają rywali w 1/8 finału
W piątek polskie kluby poznają rywali w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji. Lech Poznań może trafić na Szachtar Donieck lub Rayo Vallecano, a rywalem Rakowa Częstochowa będzie HNK Rijeka lub Fiorentina, która w barażach wyeliminowała Jagiellonię Białystok.
Raków zajął drugą lokatę w fazie zasadniczej Ligi Konferencji i do 1/8 finału awansował bezpośrednio.
Natomiast zespoły z miejsc 9-24., w tym Lech i Jagiellonia, grały w barażach. „Kolejorz” wyeliminował fińskie KuPS Kuopio (2:0 i 1:0). Natomiast „Duma Podlasia” przegrała dwumecz z Fiorentiną 4:5, choć w rewanżu prowadziła trzema bramkami i doprowadziła do dogrywki.
Piątkowe losowanie odbędzie się w siedzibie UEFA w szwajcarskim Nyonie. Mecze 1/8 finału Ligi Konferencji odbędą się 12 i 19 marca. Finał zaplanowano na 27 maja w Lipsku.
Liga Konferencji to trzeci, czyli najniższy szczebel rozgrywek UEFA, ale jest świetną okazją m.in. do zbierania ważnych punktów rankingowych oraz premii finansowych.
W piątek wyłonione zostaną też pary 1/8 finału i ustalone ostateczne drabinki Ligi Mistrzów i Ligi Europy. (PAP)
mg/ pp/