Sąd Najwyższy USA zezwolił Teksasowi na wykorzystanie nowej mapy okręgów wyborczych w wyborach do Kongresu w 2026 r. Decyzja wstrzymuje wcześniejsze orzeczenie sądu niższej instancji, który uznał mapę za niekonstytucyjną z powodu tzw. rasowego gerrymanderingu. Utrzymanie mapy w mocy może przynieść Republikanom co najmniej pięć dodatkowych mandatów w Izbie Reprezentantów USA.
Sąd niższej instancji uznał wcześniej, że podział okręgów narusza zasady dotyczące roli rasy w procesie rekonstrukcji mapy. Sąd Najwyższy orzekł jednak, że ocena dowodów była błędna i że niższa instancaj nałożyła na władze stanu zbyt krótki harmonogram zmian przed nadchodzącymi terminami wyborczymi. W efekcie orzeczenie niższej instancji zostało wstrzymane na czas nieokreślony.
Trzej liberalni sędziowie SN – Elena Kagan, Sonia Sotomayor i Ketanji Brown Jackson – wyrazili sprzeciw, argumentując, że orzeczenie pozwala na stosowanie mapy, w której dokonano tzw. gerrmanderingu – ustalania granic okręgów w taki sposób, aby przewagi nie mieli w nich czarnoskórzy i Latynosi, częściej głosujący na Partię Demokratyczną.
Gubernator Greg Abbott pochwalił decyzję, mówiąc, że uczyni ona Teksas „bardziej czerwonym” (republikańskim) i „zgodnym z konstytucją”.
Wyrok SN może być przełomowy dla wyniku przyszłorocznych wyborów połówkowych w Stanach Zjednoczonych – zwłaszcza przy obecnie niewielkiej przewadze GOP w Izbie Reprezentantów USA (219 do 214). Nowy rozkład okręgów wyborczych w Teksasie może przynieść Republikanom nawet pięć dodatkowych miejsc w Izbie.
Red. JŁ