Na Florydzie trwa debata nad projektem ustawy, zgodnie z którą termin „pornografia dziecięca” zostałby zastąpiony w przepisach określeniem „materiał z wykorzystywania seksualnego dzieci”. Zwolennicy projektu argumentują, że słowo „pornografia” zrównuje dokumentowanie przemocy wobec dzieci z legalnymi materiałami dla dorosłych.
W legislaturze stanowej Florydy procedowany jest projekt ustawy HB 245, zgłoszony przez republikańską poseł z Jacksonville Jessicę Baker. Dokument, nazwany „Child Pornography Terminology Bill”, przewiduje zmianę sformułowania „pornografia dziecięca” na „materiał z wykorzystywania seksualnego dzieci” w 56 aktach prawa stanowego.
Baker, była prokurator, argumentuje, że termin pornografia sugeruje dobrowolność i odnosi się do legalnych treści dla dorosłych, podczas gdy każdy przypadek przedstawiania dziecka w sposób seksualizujący jest przestępstwem i formą przemocy.
Za zmianą lobbują organizacje pozarządowe, w tym m.in. Child Rescue Coalition z Boca Raton, która pomaga policji w ściganiu przestępców seksualnych. „Termin ‘pornografia dziecięca’ sugeruje zgodę, a to nieprawda. To jest przemoc i dokumentacja tej przemocy” – powiedział Adam Levine, wiceprezes organizacji.
Ustawa – jeżeli zostanie uchwalona – wejdzie w życie 1 lipca 2026 roku. Gdyby tak się stało, Floryda dołączyłaby do co najmniej pięciu stanów w USA, w tym Utah, Pensylwanii i Teksasu, które już przyjęły zmienioną terminolgoię w swoich przepisach.
Red. JŁ