Exxon Mobil złożył w piątek pozew przeciwko Kalifornii, zarzucając stanowi, że nowe przepisy wymagające od firm ujawniania tzw. ryzyka klimatycznego naruszają konstytucyjne prawo spółki do wolności słowa. Regulacje, o których mowa w pozwie, mają wejść w życie w ciągu najbliższych tygodni.
W skardze złożonej w federalnym sądzie koncern naftowo-gazowy domaga się przede wszystkim wstrzymania wejścia w życie nowych przepisów. Exxon Mobil twierdzi, że zmuszają one firmy do stosowania ram raportowania, które „nieproporcjonalnie obarczają winą duże przedsiębiorstwa” oraz nakazują im „być tubą dla idei, z którymi się nie zgadzają”.
Nowe regulacje wynikają z dwóch ustaw stanowych: Climate Corporate Data Accountability Act (SB 253) i Climate-Related Financial Act (SB 261). Pierwsza z nich nakłada na firmy o rocznych przychodach przekraczających 1 mld dolarów obowiązek raportowania emisji gazów cieplarnianych, zarówno z działalności własnej, jak i z całego łańcucha dostaw. Druga wymaga od podmiotów osiągających ponad 500 mln dolarów przychodów rocznie ujawniania ryzyka związanego ze zmianami klimatu oraz sposobów jego ograniczania.
Regulacje dotyczą przedsiębiorstw prowadzących działalność w Kalifornii, niezależnie od miejsca ich siedziby. Exxon Mobil wskazał, że już obecnie dobrowolnie raportuje ryzyko klimatyczne i emisje gazów cieplarnianych według własnych zasad. „Exxon Mobil rozumie bardzo realne zagrożenia związane ze zmianami klimatycznymi i wspiera dalsze działania mające na celu przeciwdziałanie tym zagrożeniom” – napisano w pozwie.
Spory wokół obowiązków raportowania klimatycznego trwają od lat. Próba wprowadzenia podobnych wymogów przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) została wcześniej zablokowana. Exxon Mobil krytykował również unijne regulacje w tym zakresie – dyrektywę Corporate Sustainability Due Diligence Directive, którą dyrektor generalny koncernu, Darren Woods, określił mianem „najgorszych regulacji, jakie widział na świecie”.
Red. JŁ