Kolejny Demokrata ma chrapkę na stołek burmistrza Chicago

Popularne

Burmistrzowi Chicago rośnie konkurencja przed zaplanowanymi za dwa lata wyborami lokalnymi. Chęć kandydowania do ratusza zgłosił właśnie kongresman Mike Quigley.

Demokrata reprezentujący Illinois w Waszyngtonie był już brany pod uwagę w wyborach w poprzednich latach. Nieoficjalnie mówiło się, że ma ochotę na fotel burmistrza Chicago już w 2011-tym, czyli dwa lata po tym, jak po raz pierwszy zasiadł w Kongresie USA. Jego nazwisko padało również w spekulacjach przedwyborczych w 2019 i 2023 roku, ale żadne z tych doniesień się nie sprawdziło.

Obecnie prawdopodobieństwo startu przeciwko Johnsonowi jest spore, na co wskazuje zgłoszenie, złożone we środę w Państwowej Komisji Wyborczej stanu Illinois. Jako cel komitetu politycznego Friends of Mike Quigley wpisano w nim „wybranie Mike’a Quigley’a na burmistrza miasta Chicago”.

Przed wyborem do Kongresu Quigley przez 11 lat reprezentował znaczną część północnej części miasta w Radzie Powiatu Cook. Wcześniej, w latach 1983-1989, był doradcą nieżyjącego już byłego radnego dzielnicy Lakeview, Berniego Hansena (44. dzielnica), a w 1991 r. bezskutecznie ubiegał się o stanowisko radnego, konkurując z ówczesną radną Helen Shiller (46. dzielnica).

Do rzucenia wyzwania burmistrzowi Brandonowi Johnsonowi w 2027 r., szykują się inni znani Demokracji. To między innymi ustępująca kontroler stanu Illinois Susana Mendoza i radny Bill Conway (34. dzielnica).

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane