Mieszkańcy jednej z dzielnic San Rafael w Kalifornii są terroryzowani przez… agresywną wiewiórkę. To nie żart – już co najmniej pięć osób trafiło do szpitala po spotkaniu ze złośliwym gryzoniem. Zdaniem działaczy zajmujących się zwierzętami takie zachowania u wiewiórki mogło zostać wywołane dokarmianiem.
Mieszkańcy Lucas Valley w San Rafael są bezsilni wobec wiewiórki-terrorystki. Małe zwierzę trudno schwytać, więc na razie polegają na ostrzeżeniach. W dzielnicy pojawiły się ulotki z informacją, że gryzoń zaatakował już co najmniej pięć osób.
Lokalna organizacja zajmująca się pomocą zwierzętom Marin Humane potwierdziła, że zgłoszenie o natarczywej wiewiórce do nich wpłynęło.
„Otrzymaliśmy raporty o atakach wiewiórki w jednej z dzielnic San Rafael. To nietypowe zachowanie, prawdopodobnie spowodowane dokarmianiem zwierzęcia” – powiedziała Lisa Bloch z Marin Humane. Podkreśliła, że utrata naturalnego lęku przed ludźmi może prowadzić do agresji.
Jedną z poszkodowanych jest Joan Heblack, która podczas spaceru została ugryziona i podrapana w nogę. Z kolei Isabel Campoy relacjonowała, że zwierzę próbowało skoczyć jej na twarz. Skończyło się ranami na ręce i wizytą w szpitalu.
Red. JŁ