Ojciec z Teksasu pochwalił się na Facebooku wyjątkowym wyczynem swojej 11-letniej córki. W trakcie rodzinnego polowania niedaleko Houston dziewczynka samodzielnie złowiła ogromnego, 300-funtowego aligatora. Gad mierzył aż 8,5 stopy długości. „W pierwszej chwili wystraszyłam się jego rozmiarów, ale nie byłam aż tak bardzo przerażona” – powiedziała Jocelyn w rozmowie z lokalną stacją telewizyjną.
Post Treya Robertsa – mieszkańca południowo-wschodniego Teksasu – nie uszedł uwadze lokalnych mediów. Trudno się dziwić. Mężczyzna pochwalił się na Facebooku niezwykłym wyczynem łowieckim swojej córki. Według relacji Robertsa, Jocelyn upolowała swojego pierwszego aligatora w wieku zaledwie 11 lat.
Na udane łowy dziewczynka wybrała się na ranczo w pobliżu Houston wraz ze swoim ojcem i 15-letnim bratem. W celu zwabienia aligatora rodzina użyła przynęty – surowego kurczaka. Gad połknął „haczyk”. Dopiero na brzegu było widać, na jak duży okaz trafiła 11-latka. Aligator mierzył 8,5 stopy i ważył ok. 300 funtów. Gada wyciągnęli z wody ojciec i brat, ale formalnie zdobycz przypadła Jocelyn.
Po upolowaniu aligator został przerobiony na mięso. Nie zmarnuje się także jego skóra, która jest właśnie garbowana.
Według Teksańskiego Departamentu Parków i Dzikiej Przyrody populacja aligatora amerykańskiego w Teksasie w znacznym stopniu odtworzyła się w ostatnich dekadach. Gatunek ten otrzymał pełną ochronę stanową w 1969 r., a w 1973 r. trafił na listę gatunków zagrożonych. Dzięki tym działaniom już w 1985 r. został z niej wykreślony.
Red. JŁ