Prezydent Karol Nawrocki, wraz z prezesem PZPN Cezarym Kuleszą, odwiedził polskich piłkarzy w szatni i pogratulował im zwycięstwa nad Finlandią 3:1 w Chorzowie w eliminacjach mistrzostw świata.
„To był piękny mecz! Dziękujemy” – przekazał w portalu społecznościowym X prezydent.
Nawrocki kibicował biało-czerwonym z trybun chorzowskiego stadionu, a później osobiście w szatni pogratulował im sukcesu. PZPN opublikował zdjęcia prezydenta z piłkarzami i trenerem Janem Urbanem.
Zadowolenia ze zwycięstwa nie krył też Kulesza.
„Plan wykonany! Pewnie wygrywamy z Finami. Brawa dla zawodników i sztabu. Kibice ponieśli nas dzisiaj do zwycięstwa. W dwóch meczach zdobywamy cenne 4 punkty i wracamy do gry!” – skomentował w internecie szef piłkarskiej federacji.
Dzięki zwycięstwu Polacy zgromadzili w grupie G eliminacji 10 punktów, podobnie jak prowadząca w tabeli, ale mająca jeden mecz mniej Holandia. Kolejne spotkanie kwalifikacji zespół Urbana rozegra 12 października w Kownie z Litwą.(PAP)
Zieliński: to było fajne spotkanie
Pomocnik Piotr Zieliński nie krył radości po wygranej Polski z Finlandią 3:1 w meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Zadowolony był nie tylko z wyniku, ale również z atmosfery panującej w kadrze. – To było fajne spotkanie – podkreślił.
– Bardzo ważne trzy punkty. Cieszy dobre poruszanie się między strefami oraz kontrataki. Tego się trzymajmy, bo widać, że mamy sporo jakości – ocenił piłkarz Interu Mediolan.
Dodał, że „rodzi się dobra atmosfera, która obecnie jest na wysokim poziomie”.
Zieliński w spotkaniu wyróżnił się przede wszystkim asystą przy golu Roberta Lewandowskiego na 2:0.
– Widziałem, że Robert jest między dwójką obrońców. Zagrałem tam piłkę i zrobił swoje – opisał.
Zieliński rozegrał w niedzielę 101. spotkanie w narodowych barwach.
– Ponad 100 meczów w kadrze jest dla mnie powodem do ogromnej dumy. Jest to również zasługa całego sztabu, trenerów. Nie chcę się zatrzymywać i mam nadzieję, że uda się dobić do 150 – podkreślił.
Polska i Holandia, która w niedzielę wygrała w Kownie z Litwą 3:2, mają po 10 punktów w grupie G, ale „Pomarańczowi” rozegrali o jedno spotkanie mniej.(PAP)
Bednarek: idziemy w dobrą stronę, umiemy wyciągać wnioski
Obrońca reprezentacja Polski Jan Bednarek nie ukrywał satysfakcji po zwycięstwie 3:1 nad Finlandią w Chorzowie w eliminacjach mistrzostw świata. – Wydaje mi się, że idziemy w dobrą stronę i wyciągamy wnioski z popełnionych błędów – ocenił 29-letni piłkarz.
Biało-czerwoni w 54. minucie prowadzili już 3:0, ale w końcówce nieco rozluźnili się i stracili gola, a po chwili następnego, lecz ten drugi nie został już uznany przez sędziego.
– Nie może nam zabraknąć w takich momentach koncentracji. Wydaje mi się, że kontrolowaliśmy mecz. Końcówka była zdecydowanie nie taka, jak powinna. Zbyt dużo przestrzeni zostawiliśmy przeciwnikowi. Wydaje mi się, że w kilku momentach byliśmy źle ustawieni – przyznał Bednarek w rozmowie z TVP Sport.
– Ostatecznie jednak zwyciężyliśmy, zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty. Co najważniejsze, atmosfera wokół kadry w ciągu tych kilku dni się odmieniła. Małymi kroczkami idziemy do przodu. Tych kilkanaście ostatnich minut nie może przyćmić tego, co działo się przez dwa spotkania. Bardzo się cieszymy i mam nadzieję, że idziemy w dobrym kierunku – dodał obrońca FC Porto, nawiązując również do zremisowanego w czwartek 2:2 meczu z Holandią w Rotterdamie.
Kadra pod wodzą Jana Urbana wyraźnie odżyła. Trzy miesiące wcześniej atmosfera była znacznie gorsza, a 12 czerwca, dwa dni po porażce z Finami 1:2 w Helsinkach, rezygnację złożył ówczesny selekcjoner Michał Probierz.
– Przeszłości nie damy rady zmienić. Taki jest futbol, takie jest życie. Wiele błędów się popełnia, ale najważniejsze, żeby z nich wyciągnąć wnioski. Widać było, że jesteśmy dojrzałą drużyną. Wydaje mi się, że idziemy w dobrą stronę i wyciągamy wnioski z popełnionych błędów. Cieszy mnie, że wewnątrz drużyny nie skupiamy się na tym, co było, tylko patrzymy pozytywnie w przyszłość. To jest klucz w tym wszystkim, aby rozwijać się jako drużyna, wspierać się nawzajem w trudnych momentach. Małymi kroczkami budujemy coś fajnego i oby zaprowadziło nas to na mundial – podkreślił.
Przy okazji Bednarek pochwalił kolegę ze środka defensywy Przemysława Wiśniewskiego, który w obu wrześniowych meczach – pierwszych dla niego w kadrze – pokazał się z dobrej strony.
– Bardzo się cieszę, że nowi zawodnicy wchodzą do kadry, mają w sobie dużo odwagi, jakości i dają wiele naszej drużynie. „Wiśnia” pokazał, że potrafi grać w piłkę, być nieprzyjemny dla rywali w kontakcie i bardzo dobrze bronić. To dodaje nam dużo energii z tyłu i pozwala też piłkarzom z przodu być agresywnymi w pressingu, bo wiemy, że Przemek nas asekuruje. Same pozytywy – przyznał doświadczony obrońca.(PAP)
bia/ pp/