Premier Donald Tusk poinformował w czwartek, że nie otrzymał z kancelarii prezydenta informacji o efektach wizyty Karola Nawrockiego w USA. – Wolałbym aby w przyszłości kancelaria prezydenta informowała o efektach i przebiegu rozmów – mówił Tusk w odpowiedzi na pytanie dziennikarzy o efekty tej wizyty.
Podkreślił, że poważnie traktuje deklarację prezydenta USA, że nie będzie redukcji liczby amerykańskich żołnierzy na polskiej ziemi. – Nie chcę umniejszać wysiłku prezydenta ale te rozmowy toczyły się już dużo wcześniej (…) – dodał.
Ocenił też, że zaproszenie Polski na spotkanie G20 nie wskazuje, że Polska stała się członkiem grupy G20 tylko będzie zapraszana na spotkania tej grupy.
– Trzymam kciuki za prezydenta Nawrockiego, jesteśmy gotowi wesprzeć każda misję prezydenta RP, ktokolwiek nim jest, żeby był jak najlepiej przygotowany do spotkań – podkreślił.
Zaznaczył, że na razie woli współpracy nie ma, ale będzie cierpliwie drążył temat, bo interes jest wspólny i wymaga solidarnego działania”.
Będzie ciągle namawiał i opozycję i kancelarię prezydenta, żeby w sprawach międzynarodowych działać solidarnie, niezależnie od tego z kim będą prowadzone rozmowy.
– Polska zawsze musi zachować się godnie, z podniesioną głową. czy się to podoba, czy nie, ja z nikim na kolanach rozmawiać nie będę – powiedział premier.
Prezydent Nawrocki w środę spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Prezydent USA zadeklarował m.in., że amerykańscy żołnierze zostaną w Polsce. Ponadto, jak informował prezydent RP – zaprosił go na szczyt G20 w przyszłym roku na Florydzie.(PAP)
mas/ mro/