Jeszcze kilka godzin na decyzję. Jak ma wyglądać Floryda Donaldsa, a jak Jolly’ego?

Popularne

Republikanin Byron Donalds i Demokrata David Jolly rywalizują w trwających wyborach o stanowisko gubernatora Florydy. Obaj kandydaci przedstawiają niemal całkowicie odmienne propozycje dotyczące rozwoju centrów danych, sztucznej inteligencji oraz podatków od nieruchomości. Według ostatniego sondażu University of North Florida Donalds prowadzi w wyścigu z Jollym, ale jego przewaga mieści się w granicach błędu statystycznego.

Zgodnie z wynikami sondażu – Donalds może liczyć na 49 proc. poparcia mieszkańców Florydy, natomiast Jolly cieszy się sympatią 47 proc.  Margines błędu wynosi 2,81 punktu procentowego, a zatem – w skrajnym przypadku – może się okazać, że tym razem to demokrata obejmie najwyższy urząd w stanie. Autorzy badania podkreślają, że kluczowe znaczenie będzie miała frekwencja, której sondaże nie pozwalają dokładnie przewidzieć.

Jak wygląda Floryda Donaldsa, a jak Jolly’ego?

Jednym z głównych tematów kampanii kandydatów na nowego włodarza Słonecznego Stanu był rozwój wielkich centrów danych. Jolly zapowiada wprowadzenie moratorium na budowę obiektów o wielkiej skali już pierwszego dnia urzędowania. Argumentuje, że inwestycje rozwijają się zbyt szybko, a ich wpływ na środowisko i zdrowie mieszkańców wymaga dalszej oceny. Donalds uważa natomiast, że decyzje o lokalizacji centrów powinny należeć przede wszystkim do lokalnych samorządów. Deklaruje przy tym objęcie tych inwestycji kontrolą ich wpływu na rachunki za media i zużycie wody. Zapowiada również publikację stanowego opracowania dotyczącego centrów danych, którego wyniki spodziewane są w 2027 roku.

Kandydaci różnią się także w podejściu do sztucznej inteligencji. Jolly podkreśla możliwości wykorzystania AI, ale ostrzega przed utratą miejsc pracy, zagrożeniami dla prywatności dzieci oraz zastępowaniem nauczycieli technologią. Opowiada się za programami przekwalifikowania i wsparcia pracowników, jeśli rozwój AI doprowadzi do znaczących zmian na rynku pracy. Donalds uważa, że sztuczna inteligencja stała się trwałym elementem gospodarki i należy przygotować mieszkańców na jej dalszy rozwój. Wskazuje na potrzebę ochrony dzieci i praw do wizerunku, a także na możliwości tworzenia dobrze płatnych miejsc pracy w sektorach nowoczesnych technologii, w tym w przemyśle kosmicznym na Florydzie.

Istotną różnicą pozostaje stanowisko wobec Amendment 3, czyli proponowanej poprawki rozszerzającej zwolnienia z podatku od nieruchomości stanowiących główne miejsce zamieszkania właściciela. Donalds popiera zmianę, argumentując, że pozwoli ona zatrzymać mieszkańcom większą część ich dochodów. Zapowiada jednocześnie zabezpieczenie finansowania dla podmiotów, których wpływy zmniejszą się wskutek wprowadzenia ulgi. Jolly zamierza głosować przeciw, wskazując na ryzyko ograniczenia środków dla lokalnych służb i na usługi publiczne. Proponuje zamiast tego zwolnienie podatkowe do 250 tys. dolarów dla kupujących pierwszy dom, ulgi z progami dochodowymi dla seniorów oraz większe uprawnienia dla samorządów. Według sondażu 50 proc. badanych popiera Amendment 3, 30 proc. jest przeciw, a 14 proc. pozostaje niezdecydowanych. Do przyjęcia poprawki wymagane jest co najmniej 60 proc. głosów poparcia.

Zwycięzca wtorkowych wyborów zastąpi urzędującego gubernatora Rona DeSantisa, który nie może ubiegać się o kolejną kadencję z rzędu.

Badanie przeprowadzono między 12 a 19 października przez Public Opinion Research Lab Uniwersytetu Północnej Florydy

Red. JŁ

Źródło: Słoneczne Radio

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Mojbilet imporezy w USA

Ostatnio dodane

Mojbilet imporezy w USA