Holandia/ Po ataku na kobietę sąd zgodził się na odstrzał wilka nazywanego Bram

Popularne

Wilk Bram, który w maju ugryzł spacerującą kobietę w nogę, może zostać odstrzelony – zdecydował sąd w Utrechcie. Decyzję zaskarżyły organizacje ekologiczne, ale nie udało im się wstrzymać wykonania zezwolenia na odstrzał – informuje dziennik „de Volkskrant”.

Sąd w Utrechcie zezwolił w środę na odstrzał wilka GW3237m, znanego jako Bram, który w maju zaatakował kobietę na terenie rezerwatu Den Treek pod Amersfoort w prowincji Utrecht. Zgodnie z ekspertyzą DNA, to ten sam wilk, który już wcześniej powodował groźne incydenty. Władze prowincji uznały go za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
Organizacje broniące zwierząt De Faunabescherming i Animal Rights zaskarżyły decyzję o odstrzale i domagały się jej zawieszenia, ale sąd ich wniosek odrzucił. W uzasadnieniu wskazano, że nie ma alternatywy dla odstrzału, mimo iż ekolodzy proponowali inne środki, jak np. ograniczenie dostępu do rejonu, w którym pojawiał się Bram.
Według aktywistów wilk nie stanowi bezpośredniego zagrożenia i wykazywał jedynie zachowania obronne związane z ochroną potomstwa. W kwietniu jego partnerka ponownie wydała na świat młode. Sędzia jednak orzekł, że ryzyko dla ludzi jest zbyt duże.
Dyskusję wzbudza też techniczny aspekt wykonania decyzji – ekolodzy obawiają się, że myśliwi mogą pomylić zwierzęta. Zdaniem eksperta ds. wilków Erwina van Maanena, Bram ma jednak na tyle charakterystyczne cechy, że można go odróżnić od innych osobników.
Ekolog Rick van Malssen na facebookowej grupie Groep Wolf, pisze o potomstwie Brama: „Istnieją dość aktualne zdjęcia potomków wilka, ale niestety jakość jest taka, że nie widać na nich żadnych charakterystycznych cech fizycznych. Mogą one pod wieloma względami przypominać GW3237m. Nie jest wykluczone, że któreś z potomków Brama zostanie pomylone z nim samym i zastrzelone”.
Jeśli odstrzał dojdzie do skutku, Bram może podzielić los wilka Hubertusa z prowincji Geldria, który również został uznany za niebezpiecznego, gdy pogryzł biegacza. Od momentu wydania zgody na jego odstrzał zwierzę zniknęło bez śladu – nie wiadomo, czy uciekł czy jego śmierć nie została zgłoszona władzom.

Z Amsterdamu Patryk Kulpok (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane