84-letni Edward Bowlds z Bartow na Florydzie pozwał sieć restauracji Waffle House, domagając się odszkodowania za obrażenia odniesione po upadku na parkingu lokalu. Zgodnie z pozwem, do wypadku miały przyczynić się „niewłaściwie utrzymany krawężnik” oraz… reklamy umieszczone w oknach restauracji, na które Bowlds – jak twierdził – zagapił się.
Do zdarzenia doszło 17 kwietnia 2025 r., gdy Bowlds przyjechał do restauracji wraz z żoną. Jak wynika z pozwu, podczas przechodzenia przez parking w kierunku wejścia uwagę mężczyzny przyciągnęły materiały reklamowe eksponowane w oknach lokalu. Wchodząc na krawężnik, miał potknąć się i upaść.
W dokumentach sądowych Bowlds twierdzi, że krawężnik był „nienaturalnie wysoki, źle utrzymany i pozbawiony farby lub innych oznaczeń ostrzegających o zmianie poziomu”. Zdaniem powoda rozmieszczenie reklam miało z kolei na celu przyciąganie uwagi klientów zmierzających już do restauracji, a połączenie tych elementów stworzyło niebezpieczne warunki, przed którymi odwiedzający nie są w żaden sposób ostrzegani.
W wyniku upadku 84-latek doznał złamania nosa oraz zerwania stożka rotatorów. W pozwie obrażenia określono jako „poważne i trwałe”.
Bowlds domaga się od Waffle House odszkodowania, zwrotu kosztów postępowania, odsetek oraz innych świadczeń, które sąd uzna za zasadne. Powód wnosi o rozpatrzenie sprawy przez ławę przysięgłych.
Red. JŁ