72-letni Maurice Hastings otrzyma 25 mln dolarów odszkodowania za niesłuszne skazanie i pobyt w zakładzie karnym, gdzie spędził większość swojego życia. Hastings został skazany w 1983 roku na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Prawnicy 72-latka podkreślają, że jest to największa ugoda w sprawie niesłusznego skazania w historii Kalifornii.
Zgodnie z ujawnionymi w poniedziałek dokumentami sądowymi – 72-letni Maurice Hastings otrzyma od stanu 25 mln dolarów odszkodowania za bezpodstawne spędzenie w więzieniu 38 lat.
Sąd skazał Hastingsa na dożywocie bez możliwości złagodzenia kary w 1983 roku za zgwałcenie i zamordowanie Roberty Wydermyer. Mężczyzna przez lata utrzymywał, że jest niewinny. Już w 2000 roku wnioskował o wykonanie badania DNA zabezpieczonych dowodów, ale prokuratura odrzuciła jego prośbę.
Próbki poddano analizie dopiero… ponad 20 lat później – w 2021 roku. Przeprowadzone testy potwierdziły, że materiał genetyczny znaleziony na Wydermyer nie należał do Hastingsa. Wyrok unieważniono rok później, a w 2023 roku Hastings został formalnie uniewinniony.
Analiza DNA pozwoliła na ustalenie rzeczywistego sprawcy. Okazał się nim być Kenneth Packnett, który w 1983 roku także został zatrzymany przez służby, ale za inne przestępstwa. Chociaż policjanci znaleźli przy nim rzeczy należące do Wydermyer, mężczyźnie udało się uniknąć sprawiedliwości. Packnett zmarł w 2020 – jeszcze zanim prokuratura wydała zgodę na wznowienie śledztwa ws. Hastingsa – w zakładzie karnym, gdzie odsiadywał wyrok za inne przestępstwo.
„Żadna suma nie zwróci mi 38 lat życia, które zostały mi odebrane. Ale ta ugoda kończy bardzo długą drogę i pozwala mi iść dalej” – powiedział Hastings. Prawnicy 72-latka ujawnili, że mężczyzna mieszka obecnie w południowej Kalifornii, gdzie udziela się w miejscowej parafii.
Red. JŁ