Streżyńska i Waszczykowski pierwszymi ofiarami rekonstrukcji

Streżyńska i Waszczykowski pierwszymi ofiarami rekonstrukcji

Więcej niż pięciu, ale mniej niż dziesięciu ministrów pożegna się ze stanowiskami w ramach wtorkowej rekonstrukcji rządu. Według nieoficjalnych doniesień z pracownikami pożegnali się już ministrowie Anna Streżyńska i Witold Waszczykowski.

We wtorek o godzinie 12 w Pałacu Prezydenckim dojdzie do zaprzysiężenia nowych ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego. Informację potwierdziła Kancelaria Prezydenta, a także rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Z kolei marszałek Senatu Stanisław Karczewski stwierdził w Radiu Zet, że zmiany obejmą więcej niż pięć, ale mniej niż dziesięć resortów.

Według nieoficjalnych informacji dwójka ministrów już pożegnała się ze swoimi pracownikami. Mowa o minister cyfryzacji Annie Streżyńskiej i ministrze spraw zagranicznych Witoldzie Waszczykowskim. Decyzja, co do ich losów (lecz także pozostałych ministrów) zapadła w ubiegłym tygodniu, podczas czwartkowego spotkania w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej. W zamkniętej naradzie wziął udział Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Beata Szydło, Piotr Gliński, Ryszard Terlecki, Stanisław Karczewski, Joachim Brudziński, Mariusz Błaszczak i Antoni Macierewicz. Szczególnie obecność ostatniego z wymienionych dała do myślenia, ponieważ od jakiegoś czasu mówiło się, że szef Ministerstwa Obrony Narodowej może pożegnać się ze stanowiskiem (sugerował to m.in. prezydent Andrzej Duda w swoich wypowiedziach). W tej chwili wygląda więc na to, że Macierewicz utrzyma stanowisko.

O dymisji Anny Streżyńskiej mówiło się już od tygodni, choć dla wielu ekspertów jest to niezrozumiały ruch Prawa i Sprawiedliwości. Wśród wyborców PiS miała ona dobre notowania, jednak według doniesień Rzeczpospolitej, Onetu, czy Bankier.pl, minister w poniedziałek po południu pożegnała się z pracownikami swojego resortu. Niepewne są jednak również losy… całego ministerstwa, ponieważ jeszcze za rządów Beaty Szydło mówiło się, że kompetencje tego resortu mogłyby zostać rozdzielone na inne ministerstwa.

Do pożegnania miało również dojść w ministerstwie spraw zagranicznych. Zresztą Witold Waszczykowski w ostatnich wywiadach niejako podsumowywał dwa lata swojej pracy, sugerując, że może zostać zastąpiony. Schedę po nim przejmie zapewne Krzysztof Szczerski, dotychczasowy minister ds. polityki międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. To zaś rzeczywiście oznaczałoby zwiększenie roli Andrzeja Dudy w zakresie polityki zagranicznej – co miało być jednym z głównych przedmiotów targów podczas negocjacji dotyczących ustaw o sądach. Sam prezydent w jednym z ostatnich wywiadów stwierdził, że Szczerski na pewno sprawdziłby się na tym stanowisku.

Zagrożeni dymisją od dawna byli również ministrowie środowiska – Jan Szysko, zdrowia – Konstanty Radziwiłł i infrastruktury – Andrzej Adamczyk. Pierwszy z nich miał wielokrotnie podpaść Jarosławowi Kaczyńskiemu, jednak chroniło go poparcie ojca Tadeusza Rydzyka. Andrzej Adamczyk miał za sobą z kolei Beatę Szydło, ale Kaczyński ma już ponoć dość opóźnień w realizacji programu Mieszkanie Plus. Z kolei minister Radziwiłł mocno stracił wizerunkowo na konflikcie z lekarzami rezydentami.

Według ostatnich doniesień, do zmian dojdzie również w ministerstwach finansów i rozwoju, czyli w resortach, którymi do tej pory kierował Mateusz Morawiecki (jeszcze zanim został premierem, lecz także po zaprzysiężeniu na szefa rządu). Wygląda na to, że premier nie będzie już zajmował się koordynowaniem prac obu ministerstw. Resort finansów może objąć Teresa Czerwińska, obecna wiceminister finansów. Z kolei następca Morawieckiego na stanowisku ministra rozwoju pozostaje niewiadomą.

 

Kacper Rogacin (AIP)

COMMENTS

WORDPRESS: 0