Rusza unijna procedura przeciwko Polsce. Sędziowie SN idą na emeryturę

Rusza unijna procedura przeciwko Polsce. Sędziowie SN idą na emeryturę

Komisja Europejska rozpoczęła wobec Polski procedurę w związku ze zmianami w Sądzie Najwyższym. Już w środę w stan spoczynku przejść ma kilkunastu sędziów, w tym pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

Nieoficjalnie o unijnym postępowaniu przeciwko Polsce mówiło się od wielu dni. W poniedziałek stało się ono faktem. Komisja Europejska uważa, że ustawowy zapis o przejściu w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65. rok życia, narusza zasadę niezależności sądownictwa, „w tym zasadę nieusuwalności sędziów”.

„Zgodnie z ustawą obecni sędziowie mogą zadeklarować prezydentowi chęć dalszego zajmowania stanowiska. Prezydent może dwukrotnie przedłużyć mandat sędziego każdorazowo na okres trzech lat. Brak jest kryteriów, którymi ma się kierować prezydent, podejmując decyzję o przedłużeniu; nie ma też możliwości przeprowadzenia kontroli sądowej takiej decyzji” – argumentuje KE w komunikacie.

Ponadto KE negatywnie ocenia majową nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, która miała być krokiem polskiego rządu ku porozumieniu. „Komisja uważa, że wprowadzenie konsultacji z Krajową Radą Sądownictwa nie stanowi skutecznego zabezpieczenia, jak twierdzą władze polskie” – napisano.

„Ze względu na brak postępów w drodze dialogu na rzecz praworządności oraz zbliżające się wdrożenie nowego systemu emerytalnego dla sędziów SN Komisja postanowiła w trybie pilnym wszcząć postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego”. Polski rząd ma miesiąc, aby odpowiedzieć Komisji. Jednocześnie KE zadeklarowała chęć kontynuowania dialogu z Polską. – Oczywiście w terminie 30 dni odniesiemy się do rozumowania przedstawionego przez Komisję Europejską w piśmie skierowanym do Polski – zapowiedziała rzecznik rządu Joanna Kopcińska, która podkreśliła, że Polska nie jest wyjątkiem, ponieważ „takich spraw na obecnym etapie jest około 1300”.

Kolejnym krokiem KE może być skierowanie sprawy przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W grze jest też art. 7, ale na jego uruchomienie musiałyby się zgodzić wszystkie państwa członkowskie.

Samo wszczęcie procedury nie blokuje zmian. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia i nie otrzymali od prezydenta zgody na dalsze sprawowanie urzędu, przechodzą 4 lipca w stan spoczynku. Pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf zapowiedziała już, że w środę pojawi się w pracy – podobnie jak inni sędziowie.

KRS ma zaopiniować wnioski 16 sędziów o przedłużenie kadencji w przyszłym tygodniu.

Wszyscy zgodnie przyznają, że tak naprawdę nie wiadomo, jak będzie wyglądał pierwszy dzień pracy SN w świetle nowych przepisów. Możemy się spodziewać chaosu i dużych politycznych emocji.

– Mam nadzieję, że przyjdzie jakieś opamiętanie i że nie będzie takiej przepychanki o fotel prezesa pomiędzy jednym prezesem a prezeską, która nie chce ustąpić. To takie trochę jak w piaskownicy – ocenił w Polskim Radiu szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski.

Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że decyzję KE „odbiera z satysfakcją” i że „nie wiadomo, co się wydarzy” w najbliższych godzinach, jednak zakłada, że nowe prawo wejdzie w życie.

Z całą stanowczością zmianom sprzeciwia się prof. Małgorzata Gersdorf. W wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” przyznała, że najbardziej martwi ją to, że „rząd radykalnie, otwarcie i obrazoburczo występuje przeciwko sędziom, stosuje kampanie plakatowe i oszczerstwa” i że „to niszczy autorytet sędziów”. Pozytywnie oceniła działania wiceszefa KE Fransa Timmermansa, stwierdzając przy tym, że za kilka lat w Polsce stanie jego pomnik.

We wtorek prezydent ma wydać postanowienie, w którym wskaże datę przejścia pierwszej prezes SN w stan spoczynku. Tym samym przerwie jej 6-letnią kadencję zapisaną w konstytucji.

Jakub Oworuszko AIP/ fot. Adam Guz/ Polska Press

COMMENTS

WORDPRESS: 0