Podejrzany o kierowanie „skokiem stulecia” w Swarzędzu, trafił w ręce polskiej policji!

Podejrzany o kierowanie „skokiem stulecia” w Swarzędzu, trafił w ręce polskiej policji!

Grzegorz Ł., uważany za „mózg skoku stulecia” w Swarzędzu, w środę został formalnie przekazany polskiej policji. Ukrywał się pod Odessą na Ukrainie, gdzie wcześniej został wytropiony przez poznańskich policjantów, tzw. łowców głów.

O skoku stulecia w Swarzędzu pisaliśmy jako pierwsi w lipcu 2015 roku. Fałszywy konwojent zatrudnił się wcześniej w firmie ochroniarskiej Servo. Długo przygotował się do swojej roli. Zapuścił zarost, zgolił włosy na głowie, zmienił tożsamość. Aż w końcu, gdy jego koledzy z pracy poszli do jednego z banków, odjechał furgonetką pełną pieniędzy. Skradł 8 mln złotych. Nie działał sam.

Poznańska prokuratura długo szukała fałszywego konwojenta i jego kompanów. W końcu wpadli, usłyszeli już nieprawomocne wyroki skazujące ich na więzienie.

Na wolności długo pozostawał jednak Grzegorz Ł., uznawany przez poznańską Prokuraturę Okręgową za „mózg” skoku stulecia w Swarzędzu. To były policjant, były wiceszef firmy ochroniarskiej, który zatrudnił fałszywego konwojenta. W 2015 roku za Grzegorzem Ł. wystawiono list gończy. Wpadł w listopadzie ubiegłego roku pod Odessą na Ukrainie. Wytropili go policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych KWP w Poznaniu, tzw. łowcy głów. W środę strona ukraińska przekazała Grzegorza Ł. polskiej policji.

– Na czas trwania procedury ekstradycyjnej zatrzymany przebywał w areszcie w Kijowie. Działania w tej sprawie koordynowała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu. Mężczyzna trafił do aresztu śledczego w Przemyślu, gdzie będzie czekał na dalsze dyspozycje w tej sprawie – poinformowała dzisiaj Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu. Zapewne już niebawem Grzegorz Ł. usłyszy zarzuty związane ze zorganizowaniem zuchwałej kradzieży ponad 8 mln zł.

Red. AIP/Łukasz Cieśla

COMMENTS

WORDPRESS: 0